Oglądasz posty wyszukane dla słów: Analiza wyników badań krwi



Szukaj:Słowo(a): Analiza wyników badań krwi

| Pytałem dr. Klemarczyka o przyswajalność wapnia z wód
| wysokozmineralizowanych. Jest bardzo dobra. Dobre źródło wapnia dla
| wegan i nie tylko. Nie wolno podawać tylko całkiem maleńkim dzieciom.
| Kryniczanka na przykład - 580 mg w litrze, dużo.

to połowa tego co mleko :-)



Ale z dzieci fabryki tej wody nie robi się delikatnych rękawiczek.

| PS Dzieci mi przytyły, urosły, wyniki badań wciąż dobre. Go vegan!

Raczej Go Klemarczyk! Jak się ma kogoś takiego pod ręką to się mozna
przechwalać ;-)



Zapewniam, że nie oddał swojej krwi do analizy zamiast Kai i Bru. Na
szczęście ostatnio doktor nie ma przy nas wiele pracy, ale dobrze, że jest.

gz

-hospital phlebotomy service



Nie ma polskiego odpowiednika.
Zespół/dział/sekcja/ pobierania krwi do badań biochemicznych.
Być może znaczenie jest nieco szersze, z tego co ja spotkałem phlebotomist w
USA
to osoba, która jest odpowiedzialna za pobranie krwi i trasport do
laboratorium szpitalnego.

-absolute risk + 'if projected' w zdaniu 'Absolute CHD risk ≥ 20%



over 10 years, or will exceed 20% if projected to age 60'- odnosnie zdrowych
osob
z
IMO:
ryzyko bezwzględne przekroczy 20%, jeśli badanie/analiza/obserwacja obejmie
osoby w wieku 60 lat.
lub
...jeśli wiek badanej/analizowanej/obserwowanej grupy zostanie poszerzony do
60 lat
lub
...jeśli wyniki badania zostaną odniesione do osób w wieku 60 lat

i ze 3 inne opcje, w zależności od kontekstu.


Ten, jak go nazywasz, "eksperyment z pogranicza ciekawostki", jest chyba
najszerzej dotad zakrojonym badaniem nad wplywem diety na nowotwory. Bo
chodzi o program EPIC, jesli sie nie myle? Mozna krecic nosem, wybrzydzac,
nazywac wyniki bzdurami itp., ale od statystyki na polmilionowej probie
ciezko sie bedzie wykrecic. I badz pewien, ze ludzie zaangazowani w ten
program wiedza, _jak_ przeprowadza sie poprawne metodologicznie badania.



Cóż, posłużę się częstym argumentem przeciwników Kwaśniewskiego. Jeśli
badania nie są przeprowadzane w warunkach klinicznych, czyli ściśle
kontrolowanych, to trudno mówić o miarodajnych wynikach. Zakres tego
projektu musiał narzucić pewne ograniczenia w metodologii. Uczestnicy
mieli do samodzielnego wypełniania formularze (kto zaświadczy, że
wypełniali je rzetelnie?), inne formularze wypełniane były na podstawie
wywiadu, albo sporządzane były tygodniowe pamiętniki-jadłospisy (jak
sprawdzić, czy rzetelne?). Uczestnicy spowiadali się ze swoich
przyzwyczajeń i nałogów (takie same wątpliwości). Wreszcie oddawali do
badań krew i mocz (kto sprawdzał jak się odżywiali naprawdę?).
Reasumując, wszystko to opiera się w dużej mierze na założeniach
prawdomówności. Nawet jeśli analiza tych wyników była prawidłowa, to co
są warte wyniki otrzymane z niesprawdzonych danych? Podtrzymuję swoje
wątpliwości.

Tomek

niby wygodne dla mnie (szybciej), bo sqbana nie mając jeszcze wyników
analizy krwi i moczu wystawiła mi zaświadczenie, że jestem zdolny do
pracy. tylko ciekawe co jeśli jutro padnę z powodu jakiegoś wysokiego OB
czy innej chadry... zresztą jak na mój gust to czyste bezprawie takie
orzekanie bez wyników badań i lekarkę chyba powinno się pożegnać z
zawodu..
mieszkam w Polsce.

niby wygodne dla mnie (szybciej), bo sqbana nie mając jeszcze wyników
analizy krwi i moczu



znaczy co? przyszly szef chcial wiedziec czy bedziesz mial prace we krwi czy
w ... ?

a tak bajdełej - czy na twoim przyszlym stanowisku pracy sa konieczne
badania laboratoryjne? bo chyba nie zawsze trzeba sikac do butelki i dac sie
dziabać...




| niby wygodne dla mnie (szybciej), bo sqbana nie mając jeszcze wyników
| analizy krwi i moczu
znaczy co? przyszly szef chcial wiedziec czy bedziesz mial prace we
krwi czy w ... ?
a tak bajdełej - czy na twoim przyszlym stanowisku pracy sa konieczne
badania laboratoryjne? bo chyba nie zawsze trzeba sikac do butelki i
dac sie dziabać...



niestety (albo stety) są konieczne skoro na takie mnie skierowano. zatem
ich analiza powinna mieć wpływ nawydanie orzeczenia, prawda?

niby wygodne dla mnie (szybciej), bo sqbana nie mając jeszcze wyników
analizy krwi i moczu wystawiła mi zaświadczenie, że jestem zdolny do
pracy. tylko ciekawe co jeśli jutro padnę z powodu jakiegoś wysokiego OB
czy innej chadry... zresztą jak na mój gust to czyste bezprawie takie
orzekanie bez wyników badań i lekarkę chyba powinno się pożegnać z
zawodu..
mieszkam w Polsce.



Analizy krwi i moczu nie są niezbędne na wszystkich stanowiskach pracy. Ale
ja ze względu na własne dobro i wiek ;) wykonuję je 2 razy do roku. Lepiej
wiedzieć wcześniej że jest coś źle.
A przy okazji piętno dla pani doktor która wypełniając tabelkę "strzelała"
do mnie pytaniami z ankiety ... nawet nie miałem chwili by się zastanowić
...


| Mam pytanie na temat ustalenia ojcostwa a dokładnie co muszę zrobić żeby
do
| tego doszło???? I ile kosztują badania genetyczne?????

a ja mam pytanie ...kto o to pyta?  kobieta czy mężczyzna ?



A co to za różnica?
Ma to jakies znaczenie?

Sandra



Wstępnie można przeprowadzić prostszą analizę,
na podstawie grupy krwi. jeżeli znasz grupę krwi
matki (ojca) i dziecka tą są tabele za pomocą których
przy pewnych grupach można wykluczyć ojcostwo,
ale jest wiele takich połączeń grup krwi gdzie nie można jednoznacznie
wykluczyć ojcostwa. Być może w Twoim przypadku wystarczy
tylko to, pomijając drogie badania genetyczne.
Ale jak mówię ta metoda może ewentualnie wykluczyć ojcostwo
ale go nie potwierdzi w przypadku pozytywnego testu. W przypadku
pozytywnego wyniku, czyli że możesz być potencjalnym ojcem (bądź
ktoś może być potencjalnym ojcem) będą wymagane badania
genetyczne.

Pozdrawiam

Darek


| Mam pytanie na temat ustalenia ojcostwa a dokładnie co muszę zrobić
żeby
| do
| tego doszło???? I ile kosztują badania genetyczne?????

| a ja mam pytanie ...kto o to pyta?  kobieta czy mężczyzna ?

A co to za różnica?

widocznie jest ...

Ma to jakies znaczenie?



w oczekiwaniu na prawidłową inf. na powyższy temat ma to znaczenie ...

Wstępnie można przeprowadzić prostszą analizę,
na podstawie grupy krwi. jeżeli znasz grupę krwi
matki (ojca) i dziecka tą są tabele za pomocą których
przy pewnych grupach można wykluczyć ojcostwo,
ale jest wiele takich połączeń grup krwi gdzie nie można jednoznacznie
wykluczyć ojcostwa. Być może w Twoim przypadku wystarczy
tylko to, pomijając drogie badania genetyczne.
Ale jak mówię ta metoda może ewentualnie wykluczyć ojcostwo
ale go nie potwierdzi w przypadku pozytywnego testu. W przypadku
pozytywnego wyniku, czyli że możesz być potencjalnym ojcem (bądź
ktoś może być potencjalnym ojcem) będą wymagane badania
genetyczne.



jesli to wchodzi w gre ustalenie sądowe to na pewno...no chyba ,że ojciec
uzna powództwo... wtedy sąd zrezygnuje z badań DNA...

Sandra


| A po kwadransie?

A no właśnie. Przeprowadziłem na własnym ciele eksperyment z czekoladkami
[reklama] "Mon Cheri" [/reklama]. Zjadłem 10. Wynik badania alkomatem po 1
minucie: 1,1. Po 15 minutach 0,0. Możliwość "upicia się" czekoladkami czy
batonikami z zawartością alkoholu możecie sobie włożyć między bajki,
albo "miejskie legendy". Zanim się nawalisz, to się zhaftujesz.



Bo to tak dokładnie działa.

Jednorazowy pomiar nie jest miarodajny, dlatego należy go powtórzyć ok
kilkunastu minutach i w razie spadającego stężenia uznać tezę o
'czekoladkach' za uprawdopodobnioną.  Zrobił to niedawno jakiś kierowca,
którego złapano na podwyższonym poziomie alkoholu w wydychanym
powietrzu. Ponieważ był pewien, że zjadł jedynie czekoladkę z rumem (?)
pojechał zbadać krew a wynik analizy () prom.) dołączył do akt sądowych
i Sąd uznał jego racje.

Uwaga: naprawdę miarodajny jest pomiar stężenia alkoholu we krwi.

To rzeczywiście legendy z możliwością upicia się czekoladkami (no, chyba
że to 10 jajek typu kinder-niespodzianka (odsyłam do wspomnień
Stasiuka)); jeszcze rzadsze są przypadki naturalnie podwyższonego
stężenia alkoholu we krwi - bardzo łatwe w zdiagnozowaniu.

news:423f0b78

a ja to z ciekawosci jestem ciekaw ile biora za tomografie :-)
i teraz dorzucmy jakies usg nerek brzucha gastroskopie itp
no stary badanie krwi to naprawde male piwo
musisz miec konskie zdrowie, polecam na pierwszy rzut gastroskopie
jak to przejdziesz to juz pojdzie z gorki :-)



:)
Wiem, mialem watpliwa przyjemnosc takiego badania w zeszlym roku wiec
badanie jest dosc aktualne.
Nie polecam.
Ale jest cos gorszego. Kolonoskopia. I boje sie ze mnie to czeka ( w ramach
owej diagnostyki). Ale jakos dam rade.

Tomografie mam tez aktualna ale chcialbym zeby lekarz jeszce raz przejzal
wynik. Bo ten panstwowy konowal raczej nie byl skory do dokladniejszej
analizy wyniku. Mam wynik na cd i na kliszach wiec cos tam chyba bedzie
widac :) Robilem w szpitalu wiec mnie to nie kosztowalo.

Place z wlasnej kasy bo przeciez nasza sluzba zdrowia to porazka. Idzie za
tym wolnosc wyboru i decydowania kto, jakim sprzetem w jakich warunkach.
Raz na 30 lat mozna sie chyba szarpnac.

Pozdr.
Vx


moze latwiej i bardziej wiarygodnie byloby tak:
do zainteresowanych par rozesle male, biale kartoniki FTA



Wybacz ignorancję, co to są kartoniki FTA? Zupełnie nie orientuję się w
technikach laboratoryjnych, więc nawet nie bardzo wiem co jest możliwe
do zrobienia i w jaki sposób. Tak więc jedyne co mogłam zaproponować to
rzeczy odpowiadające możliwościom przeciętnego człowieka.

z prosba o lekkie
naklucie paluszka sterylna igielka ;-). Wystarczy pozniej naniesc krople
krwi bezposrednio w odpowiednie miejsce kartonika i odeslac go do mnie. Po
zebraniu odpowiednio duzej ilosci materialu (z grupa kontrolna osob plci
przeciwnych pozostajacych z soba w neutralnych stosunkach)



Czy dodatkowa grupa kontrolna jest konieczna? Nie wystarczy porównać
różnic między osobami z różnych par?

zrobie analizy.



Jakie dokładnie analizy mógłbyś zrobić? Porównanie pod względem
genetycznym mogłoby być bardzo interesujące. Czy możliwe byłoby
określenie bliskości genetycznej (%)?

Jezeli nie byloby wiekszych problemow na jednym z etapow opracowane wyniki
przedstawie w ciagu ok. 3 miesiecy.



Czy to rzeczywiście możliwe do zrobienia bez większych problemów? Jeśli
tak, byłabym bardzo ciekawa wyników, mogę zaofiarować krew. ;-)

Pozostaje jednak podstawowy problem etyczny takich badan...



Co masz na myśli?

Pozdrawiam i dziękuję za odezwę.

Bardzo dokładnych informacji na ten temat może Ci udzielić... policja.
Skontaktuj się z tymi od laboratorium. Oni robią dokładne analizy nawet z
włosów. Są to zawansowane techniki z wykorzystaniem HPLC i innych takich.
Witam wszystkich!

Poszukuje wszelkich informacji dotyczacych badan przeprowadzanych w celu
okreslenia
czy dana osoba zazywala srodki narkotyczne (a w zasadzie chodzi o
amfetamine).
Jak owe (standardowe) badania wygladaja (co jest przedmiotem badan - krew,
mocz, wlosy?)
Jak dokladne sa takie badania (w jakim przedziale czasu owe badnia moga
okreslic
czy dana osoba zazywala amfetamine)?
Czy istnieje mozliwosc zamaskowania zazywania amfetaminy (przeklamanie
badania)?
Jezeli tak to w jaki sposob mozna ukryc zazywanie amfetaminy tak aby wynik
badania
byl ujemny (metody, srodki farmaceutyczne itd.)

Z gory dzieki!

Bartek



..ktos mnie kiedys zapytal jaka jest roznica miedzy
chrzescijaninem i ludozerca. Odpowiedzial:
Zadna. Jeden i drugi je ludzkie cialo i pije ludzka krew.



Zasadnicza. Jako katolik wierze, ze nie jest to ludzka krew ani ludzkie
cialo, ale uwielbione Cialo i Krew Chrystusa, ktory jest prawdziwym Bogiem
obecne pod postaciami chleba i wina - miesa tam nie uswiadczysz.

Oczywiscie jeden symbolicznie, a drugi doslownie.



I znowu Cie zmartwie ;) - nie symbolicznie, ale realnie. Pod postaciami
chleba i wina, ale realnie i doslownie. Znane sa doswiadczenia ksiezy,
ktorzy wpadli w rutyne odprawiajac Msze sw. i przestali wierzyc w realnosc
Komunii sw. Otoz podczas Mszy sw. zdarzalo sie, ze z kielicha spadla na
obrus kropla wina (mszalne jest biale), ktore zostawilo czerwony slad.
Zaskoczony i wystraszony ksiadz poinformowal o tym osoby ze swojego
otoczenia, ktore zdecydowaly o ekspertyzie. Badania wykazaly, ze na obrusie
jest slad krwi - bynajmniej ksiadz sie nie skaleczyl na Mszy. Co ciekawe,
wyniki analizy krwi zgadzaly sie z jakimis badaniami zwiazanymi z calunem
Turynskim.
Czy warto sie nad tym zastanowic ?



Nie ma sie co zastanawiac - tajemnica wiary. Wiara potrzebuje zaufania, a
nie tylko logicznych dowodow.
Pozdrawiam cieplo,
Aneta, co wierzy



Znane sa doswiadczenia ksiezy,
ktorzy wpadli w rutyne odprawiajac Msze sw. i przestali wierzyc w realnosc
Komunii sw. Otoz podczas Mszy sw. zdarzalo sie, ze z kielicha spadla na
obrus kropla wina (mszalne jest biale), ktore zostawilo czerwony slad.
Zaskoczony i wystraszony ksiadz poinformowal o tym osoby ze swojego
otoczenia, ktore zdecydowaly o ekspertyzie. Badania wykazaly, ze na
obrusie
jest slad krwi - bynajmniej ksiadz sie nie skaleczyl na Mszy. Co ciekawe,
wyniki analizy krwi zgadzaly sie z jakimis badaniami zwiazanymi z calunem
Turynskim.



grupa ab rh+. i to nie tylko pojedyncze krople ulegaly tej przemianie, ale
cale postacie eucharystyczne (calosc wina i/lub calosc chleba - chleb w
miesien sercowy). jeden z takich cudow przyczynil sie do ustanowienia
uroczystsci bozego ciala.

| Czy warto sie nad tym zastanowic ?
Nie ma sie co zastanawiac - tajemnica wiary. Wiara potrzebuje zaufania, a
nie tylko logicznych dowodow.



hm... wiara nie moze byc slepa, wiec warto sie zastanawiac.

pzd
misio

| Oczywiscie jeden symbolicznie, a drugi doslownie.
Znane sa doswiadczenia ksiezy,
ktorzy wpadli w rutyne odprawiajac Msze sw. i przestali wierzyc w realnosc
Komunii sw. Otoz podczas Mszy sw. zdarzalo sie, ze z kielicha spadla na
obrus kropla wina (mszalne jest biale), ktore zostawilo czerwony slad.
Zaskoczony i wystraszony ksiadz poinformowal o tym osoby ze swojego
otoczenia, ktore zdecydowaly o ekspertyzie. Badania wykazaly, ze na
obrusie
jest slad krwi - bynajmniej ksiadz sie nie skaleczyl na Mszy. Co ciekawe,
wyniki analizy krwi zgadzaly sie z jakimis badaniami zwiazanymi z calunem
Turynskim.



Jakoś nie przekonuje mnie argumenatacja: jakiś ksiądz, kiedyś, uznano to za
cud... Takimi ogólnikami można udowodnić wszystko.
Natomiast podobieństwo do Całunu Turyńskiego, który jest falsyfikatem, co
wiadomo od dawna, tylko przeczy istnieniu takich zjawisk. Wygląda razczej na
produkowanie cudów katolickich "na siłę".

| Czy warto sie nad tym zastanowic ?
Nie ma sie co zastanawiac - tajemnica wiary. Wiara potrzebuje zaufania, a
nie tylko logicznych dowodow.
Pozdrawiam cieplo,
Aneta, co wierzy



Ja myślę, że nie warto się zastanawiać nad stwierdzeniami, które jedynie z
pozoru sprawiają wrażenie kompetencji umysłowej.
Asmi

Myslisz ze jestem radioaktywny ?






| Oczywiscie jeden symbolicznie, a drugi doslownie.
| Znane sa doswiadczenia ksiezy,
| ktorzy wpadli w rutyne odprawiajac Msze sw. i przestali wierzyc w
realnosc
| Komunii sw. Otoz podczas Mszy sw. zdarzalo sie, ze z kielicha spadla na
| obrus kropla wina (mszalne jest biale), ktore zostawilo czerwony slad.
| Zaskoczony i wystraszony ksiadz poinformowal o tym osoby ze swojego
| otoczenia, ktore zdecydowaly o ekspertyzie. Badania wykazaly, ze na
obrusie
| jest slad krwi - bynajmniej ksiadz sie nie skaleczyl na Mszy. Co
ciekawe,
| wyniki analizy krwi zgadzaly sie z jakimis badaniami zwiazanymi z
calunem
| Turynskim.

Jakoś nie przekonuje mnie argumenatacja: jakiś ksiądz, kiedyś, uznano to
za
cud... Takimi ogólnikami można udowodnić wszystko.
Natomiast podobieństwo do Całunu Turyńskiego, który jest falsyfikatem, co
wiadomo od dawna, tylko przeczy istnieniu takich zjawisk. Wygląda razczej
na
produkowanie cudów katolickich "na siłę".

| Czy warto sie nad tym zastanowic ?
| Nie ma sie co zastanawiac - tajemnica wiary. Wiara potrzebuje zaufania,
a
| nie tylko logicznych dowodow.
| Pozdrawiam cieplo,
| Aneta, co wierzy

Ja myślę, że nie warto się zastanawiać nad stwierdzeniami, które jedynie z
pozoru sprawiają wrażenie kompetencji umysłowej.
Asmi



| jest slad krwi - bynajmniej ksiadz sie nie skaleczyl na Mszy. Co ciekawe,
| wyniki analizy krwi zgadzaly sie z jakimis badaniami zwiazanymi z calunem
| Turynskim.

grupa ab rh+. i to nie tylko pojedyncze krople ulegaly tej przemianie, ale
cale postacie eucharystyczne (calosc wina i/lub calosc chleba - chleb w
miesien sercowy). jeden z takich cudow przyczynil sie do ustanowienia
uroczystsci bozego ciala.



okrutne to

I jeszcze jedno pytanie. Każda krew jest badana. Czy gdyby podczas analizy wykryto jakąś chorobę poinformowaliby nas o tym? I czy w takim wypadku oddawanie krwi możnaby traktować jako "badania kontrolne"?


Jeśli wykryją jakąś chorobę dostajesz powiadomienie, wtedy musisz udać się do punktu krwiodawstwa(tak jest u nas) żeby odebrać wyniki-tam powiadamiają cię o tym co ci dolega. Można traktować jako badania kontrolne, ale jeśli lekarz każe ci zrobić badania krwi- tamte badania nie zwalniają cię od tego.

Ja pamiętam, że byŁam strasznie przestraszona-chlopak który oddawaŁ przede mną zemdlaŁ kilka razy. Pobieranie nie boli, przerazal mnie sam fakt, że mam igle w zyle. Zdecydowanie lepiej(szybciej) oddaje się krew kiedy ma się piŁeczkę w ręce. Każdy punkt krwiodawstwa powinien taką posiadać. Oddalam i bede oddawala tak czesto jak tylko bede mogla-czyli co 3 miesiące. Faceci mogą co 2.
Dakron mówisz że czekasz na wpisy tych, co biora udział w przeglądach hodowlanych bądź procedurę wpisu do księgi. Co chcesz konkretnego wiedzieć, skoro masz właściwie wszystko na wierzchu? I a propos czego to pytanie? Właściwie wszystko zostało już wyjaśnione tutaj bądź na stronach pzhk.

Klacz jest bonitowana przy opisie jej pierwszego źrebaka. Bonitowana przez przeprowadzenie w ręku stępem i kłusem oraz postawienie na równym podłożu najogólniej rzecz biorąc. Pracownik OZHK odpowiedzialny za bonitowanie oczywiscie przy tych czynnościach ocenia konia. Dostaje się następnie odpowiedni protokół do przebadania krwi klaczy na zgodność DNA. Trzeba wezwać weterynarza, bodajze powiatowego(w tym protokóle jest napisane), pobrać krew i wysłać probówki pod wskazany adres. Probówki otrzymuje się od osoby robiącej bonitację bądź na składzie powinien mieć je lekarz. Pod dokonaniu analizy krwi i wyniku pozytywnym(ewentualnie negatywnym) informacja dociera do OZHK i wystawiają licencję klaczy. Zabijcie mnie, ale nie pamiętam czy badanie się robi przy każdej licenjonowanej klaczy czy tylko do ksiąg głównych oraz czy zgodność genetyczna badana jest tylko po ojcu czy obydwoje rodzicach. Zwrot kosztów też był w swoim czasie przy głownej księdze, teraz nie wiem. Te przepisy zmieniają się w rekordowym czasie Ogólnie osoba bonitująca wszystko tłumaczy jak w danej chwili jest
joooooo jak laska pali to nie dobrze ja moge ale laska nie!

Paląca kobieta szybciej się starzeje

Amerykańscy i brytyjscy naukowcy dowiedli, że kobiety które palą papierosy i są otyłe starzeją się szybciej od osób szczupłych i niepalących. Palenie tytoniu przyspiesza starzenie się organizmu o prawie 5 lat, a otyłość postarza nawet o 9 lat. Wyniki badań, którymi objęto 1122 bliźniąt, opublikowano w prestiżowym magazynie medycznym "Lancet". W grupie kobiet w wieku 18-76 lat, wśród których znalazły się osoby otyłe, palące oraz byłe palaczki, analiza próbek krwi wykazała związek pomiędzy ilością wypalanych papierosów, okresem palenia, a zmianami w DNA. Genetyczny wiek palaczek był średnio o 18 procent wyższy niż pozostałych przebadanych kobiet. Kobieta paląca paczkę papierosów dziennie przez 40 lat jest genetycznie o 7,4 roku starsza od swej rówieśniczki, która nigdy nie paliła. - Badania pokazują, że wskutek palenia starzeje się całe ciało człowieka - powiedział nadzorujący badania prof. Tim Spector ze szpitala St. Thomas w Londynie. - Paląc przyspieszamy nasz zegar biologiczny. Powinno to dać do myślenia zwłaszcza młodym ludziom. Pewnie gdyby wiedzieli, że palenie postarzy ich o pięć, czy siedem lat, zastanowiliby się czy warto sięgnąć po pierwszego papierosa.[img][/img][url][/url]
Krew jest badana od razu, m.in WZWC i HIV, jesli wynik jest nieprawidlowy testy sa powtarzane (proba Western Blot), dawca jest zawiadamiany o wynikutestu (cetrum krwiodawstwa ma taki obowiazek).
Szczegolowy wywiad dawcy (ta ankieta z pytaniami m.in o zycie seksualne, ale i zabiegi dentystyczne czy przeklucie uszu) sluzy temu aby ograniczyc ryzyko przetczenia krwi bezobjawowego nosiciela znajdujacego sie w tzw. okienku serologicznym czyli gdy do zakazenia doszlo na tyle niedawno ze ilosc przeciwcial jest zbyt mala by wykryc ja standardowymi metodami. Wowczas wynik moze byc falszywie ujemny- to dlatego np. zaleca sie wykonanie testu na HIV nie wczesniej niz po 3 miesiacach od zdarzenia budzacego niepokoj.



No i wszystko jasne. Dodajnemy do tego jeszcze fakt, że z badań wynika że homoseksualiści są bardziej narażeni na zarażenie wirusem mamy 3 misiące wciągu których ktoś może być zarażonoy i może to być niewykrywalne.

Nie jest to wynik jakieś nagonki, ani dyskrymiancji po prostu chłodna naukowa analiza.
Te ankiety robili ludzie którzy znają sie na swoim zawodzie i nie wiem czy ty podważając ich wiedzę, i stwierdzjąc że wiesz lepiej i kłamiąc w tych ankietach nie narażasz właśnie życia ludzi (personelu, innych krwiodawców, czy podencjalnego odbiorcy). Przemyśl to!

Druga sprawa to nie wiem czy w tym temacie chodzi tylko o oddawanie krwi, a nie o sam fakt homoseksulalizu.

Jeżeli szukasz pomocy to dobrze trafiłaś. Polecam wejść tutaj http://www.odwaga.oaza.pl

i Wrócić na łono Kościoła.

z modlitwą +
Najpierw trzeba było zapytac lekarza, czy te wyniki możesz zrobić w swojej przychodni( jeżeli lekarz w niej przyjmuje), czy musisz udać się do jakiejś innej. wtedy pytasz w danej instytucji kiedy możesz zdać mocz do analizy lub kiedy możes przyjść na pobranie krwi-kiedy będą ci pobierać krew, powiedz czego będą dotyczyły wyniki tego pobrania- w twoim przypadku próby wątrobowej. z tych 2 wyników lekarz powie ci czy wszystko jest ok i czy twoja "wątróbka" trzyma się dobrze. pozatym lekarz powinna przeprowadzić z tabą "wywiad środowiskowy" zadając pytania w stylu: czy ktoś w twojej rodzinie wcześniej chorował, na serce, na wątrobę właśnie itd. Ogólnie na początek to są te 2 badania.
a myslisz, że jutro analizy są otwarte zeby iść jutro na to badanie krwi?
i czy trzeba miec skierowanie?

[ Dodano: Pią Cze 08, 2007 12:32 am ]
dodam, ze dzisiaj tez robilam bobo-test, 31 dzien cyklu, ale to juz piaty test... tyle, ze drugi mocz, ale nic nie pilam tylko jadłam kanapkę... ale na nim piszą ze mozna o kazdej porze dnia.. wynik negatywny też negatywny.
Mamciu ja mam zadzwonić?

Krew pojawiła sie tylko 3 razy od około roku. Dziś oddałam ostatnie badanie do analizy na krew utajoną. Niestety czeka się ok. 5 dni. Wczorajszy stolec wieczorny już lepiej wyglądał. Tylko mała się skarży na bóle brzucha. Nasiadówki z kory dębu przyniosły trochę ulgi (dzięki Żabusiu). Idziemy do pediatry w następny poniedziałek z wynikami, chyba że coś się pogorszy do tego momentu.
Adamm dziecko ma 5 lat niechce bezpodstawnie męczyć go takim badaniem jak kolo.
Żabusiu jeżeli nasza doktor nie będzie miała pomysłu co to jest, napewno poproszę ją o skierowanie do CZD.
Bardzo proszę o ewentualną analizę moich badań . Zaznaczam , że nikt w mojej rodzinie nigdy nie chorował na CU , a podejrzenie takiej choroby stwierdził u mnie lekarz po kolonoskopii . Nigdy nie miałem biegunek , jedynie zauważyłem ślady krwi na kale i to mnie zaniepokoiło . Wykonałem kolonoskopię i badanie histopatologiczne u lekarza chiruga . Kolonoskopię nie wykonałem w całości gdyż poszedłem na żywca i bardzo mnie bolało . Lekarz stwierdził : "Błona śluzowa odbytnicy i esicy obrzękła , przekrwiona z zatarciem rysunku naczyniowego , liczne wybroczyny . Zmian o charakterze ogniskowym nie stwierdzono . Wzmożona kurczliwość w trakcie badania ." Dgn. colitis spastica . Obs. colitis ulcerosa . Wynik badania histopatologicznego : fragmenty błony śluzowej jelita grubego z obrzękiem i dość obfitym naciekiem zapalnym złożonym głównie z komórek limfoidalnych w obrębie blaszki właściwej . Gruczoły nieregularnie rozmieszczone z cechami regeneracji . W całości obraz może przy zgodnych danych klinicznych odpowiadać colitis ulcerosa o niewielkiej aktywności zmian zapalnych . Stwierdzenie colitis . Bardzo zasugerowałem się wyrazem "możliwe" . Było to badanie wykonane rok temu . Od tego czasu zażywam asamax . Czasami czuję ucisk w bokach lub podbrzuszu , a także pieczenie . Najbardziej denerwuje mnie fakt , że lekarz nie robi mi żadnych dodatkowych badań wykluczających lub potwierdzających . Na własną rękę robiłem sobie krew3 kilka razy i OB i jest ok . Ostatnio OB miałem 13 , ale bolał mnie kręgosłup , a zawsze miałem 5-8 . Proszę o poradę w tej sprawie , za co z góry dziękuję . Czy miał kto podobne wyniki i objawy . [/i]
Czy kto? z Was podda3 sie badaniom komputerowym ca3ego organizmu? Ostatnio Ola by3a na takim badaniu. Siedzia3a na krzese3ku ze s3uchawkami na uszach, przed ni? ustawiono kamere, a wyniki badania zapisywane by3y w komputerze. Sposób ten zosta3 opracowany przez naukowców rosyjskich, a tymi badaniami byli objeci kosmonauci. Poinformowano mnie, ?e badanie przeprowadza sie metod? bio-informacji komórkowej zbieranej ze wszystkich organów wewnetrznych, a badanie pokazuje os3abione miejsca i funkcje, równie? te zaburzenia, które jeszcze nie s? uchwytne na podstawie analiz lub zwyk3ego badania lekarskiego.
W naszym przypadku pierwszy raz kto? próbowa3 sie pokusia o przyczyny CU u Oli. Stwierdzono, ?e w przypadku Oli chora jest krew i to ona za wszystko odpowiada. Ponadto nie pracuje przewodzenie nerwowe a w mózgu nie ma cukru..... Mo?e kto? z Was wie co to znaczy? Ola dosta3a trzy preparaty firmy VISION, które maj? jej dostarczya brakuj?cych sk3adników. Preparaty mo?ecie obejrzea na stronie www. vision.com.pl
Czy pomog? ?? Nie wiem Producent tych preparatów twierdzi, ?e wykorzystuj?c technologie kriogenezy czyli zamra?ania ciek3ym azotem ?wie?ych zió3, preparaty te z? przyswajalne w 90 %, podczad gdy tradycyjne zio3a tylko w 20%. Badania nad przyswajalno?ci? prowadzone by3y w Instytutacj badawczych we Francji, Rosji i w Polsce, ale czy s? skuteczne?
Zadnego badania nie zrobili ,,dostałam wypis z kilniki ===w tej chwili chora nie wymaga leczenia chirurgicznego ,,,,a na korytarzu pewnien miły lekarz pocichu podszedł do mnie i powiedział zebym poszukała przyczyny poniewaz to moze byc cos powaznego __moze nie dokładnie tak ale cos w tym stylu ,,
Mam wyniki badan ,moze spojrzysz na nie ,,,
//Wiem ze to było mineło ,,ale moze mi sie przydac jakbym znowu miała bóle ,,
wiec prosze zerknij ,,
Morfologia
Leukocyty 6,16
limfocyty 18,90
EO 0.43
baso 0.43
mon 10.70
gra 69.60
Limfocyty1,170
Eo 0.026
baso0.026
mono0.657
gra 4,290
Erytrocyty 4,87
Hemoglobina 14.80
hematokryt 43.5
MCV 89.5
MCH 30.4
MCHC 34,0
RDW 14.7
Plytki krwi 242,0
MPV 7,74
Analiza moczu ok ,,tylko metny i erytrocyty 80..

Biochemia
bilirubina całkowita 1,60 norma 0-1.0
Elektrolity
Na 137.6 norma 135 -147
K 3,48 norma 3,7 -4,9
CRP 67.9 norma 0.0 -5.0
Tylko tyle wiecej nic mi nie zrobiono ,prosze o ocene ,,
dzieki ,,a i miałam wtedy goraczke ,,strasznie obłozony jezyk i ledwie zyłam ,,
i spalam ,,nie wiem czy to ma znaczenie ?
Ja też znalazłam coś podobnego Polak potrafi i tylko POlak

Przeżył siedem promili

Niechlubny rekord ustanowił 53-letni mieszkaniec Sieradza, który trafił do tamtejszego szpitala. Lekarze przecierali oczy, gdy stwierdzili, że w organizmie mężczyzny było 7,2 promila alkoholu - pisze "Dziennik Łódzki".

- Tak marnie wyglądał, że podejrzewaliśmy wylew albo udar mózgu. Z rozpędu zrobiliśmy tomografię komputerową. Jednocześnie wykonane zostało badanie krwi. I wtedy odkryliśmy prawdę. Dwa razy robiliśmy analizę, bo nie mogliśmy uwierzyć w wynik - opowiada Andrzej Wiśniewski, ordynator oddziału ratownictwa medycznego w sieradzkim szpitalu. - Nie przypominam sobie, byśmy mieli do czynienia z podobnym przypadkiem.

Mężczyzna, który prawdopodobnie pił od dłuższego czasu, opadł z sił, gdy wieczorem wyszedł z domu po papierosy. Upadł i leżał na trawniku w centrum miasta. Przypadkowa osoba zaalarmowała pogotowie. Jak przyznaje ordynator, mężczyzna miał dużo szczęścia, że przeżył. Był intubowany, a potem naszpikowany lekami wspomagającymi krążenie. Nad ranem poczuł się znacznie lepiej, a rano na własnych nogach mógł opuścić szpital.

Za śmiertelną dawkę alkoholu uznaje się 4 promile. Ta granica, jak podaje się w formie anegdoty, nie dotyczy Polaków i Rosjan. Za światowy rekord uznaje się wyczyn 46-letniego Polaka, który przeżył, mimo że miał w organizmie 12,3 promila alkoholu - podaje "Dziennik Łódzki".

info: http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=413422
"Kolor stroju wpływa na wynik rozgrywki sportowej - czytamy w nowym numerze "Nature"
Olga Sobolewska

Jeżeli staje przed sobą dwóch zawodników o podobnych umiejętnościach, sprycie i sile, to los będzie sprzyjał temu, który ubrany jest na czerwono - wynika z badań przeprowadzonych przez Russela Hilla i Roberta Bartona z Uniwersytetu w Durham (Anglia). Naukowcy przeanalizowali cztery rodzaje sportów walki rozgrywanych w ramach igrzysk olimpijskich w Atenach - boks, taekwondo oraz zapasy w stylu klasycznym i wolnym. W tych sportach kolor stroju zawodnika może być tylko czerwony lub niebieski. Barwa, w której walczy zawodnik, jest losowana przed każdym starciem. - Ponieważ jest to kwestia przypadku, ilość wygrywających "niebieskich" powinna być porównywalna do zwycięskich "czerwonych" - tłumaczy Russel Hill. Tymczasem z analiz wynika, że dużo częściej zwyciężali zawodnicy ubrani na czerwono. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale ma swoje uzasadnienie. Czerwony kolor działa na nas jak doping - tłumaczą autorzy. W świecie zwierząt barwa ta jest oznaką męskości i świadczy o wysokim poziomie testosteronu. To sygnał dla rywala: jestem silny i brutalny! Podobnie dzieje się u ludzi: pod wpływem gniewu nasza twarz staje się czerwona od napływającej krwi, strach działa odwrotnie - stajemy się kredowo biali. Możemy jednak dodać sobie siły, ubierając się w czerwień."

orginał: http://serwisy.gazeta.pl/...48,2718871.html

:P co o tym sadzicie?
Użytkownik "Jadarek" <dkral@_BEZ_TEGO_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:c11o4q$oa9$1@earth.sauron.pl...
na cukrzyce choruje od 98 roku.
przed dieta bralem ok 30 jednostek insuliny na dobe.
po przejsciu na diete na poczatku nie poterzebowalem insuliny (jakies 2
miesiace)i cukry byly niezle.samopoczucie bylo tez niezle.chodz od kad
pamietam mialem problemyy z acetonem.
potem sytuacja se zmienila i teraz biore ok 25 j i tak juz widac
zostanie.
dzieki diecie unormowalo mi sie cisnienie i zmniejszyly bole glowy ale
teraz
jakos bardzo malo spie tak po 4 godziny na dobe,doszly bole nog podczas
chodzenia ,zaznaczam ze wyniki ktore robie co pol roku sa dobre
(morfologia
,mocz)

Nie poddawaj się !



Popieram!

Trzeba szukać dalej : pasożyty, nadmiar/niedobór jakichś składników w
pożywieniu (analiza pierwiastkowa włosa i moczu z doby), nietolerancja
któregoś z białek (analiza krwi pod tym kątem), wyeliminowanie czynnika
stresogennego w Twoim otoczeniu. Przydał by się kontakt z dobrym lekarzem
Opty.



Popieram szukanie w/w przyczyn wszelkimi możliwymi badaniami.
Bardzo trudno jest "leczyć" samodzielnie własną cukrzycę bez pomocy
doświadczonego lekarza optymalnego. Po zrobieniu powyższych badań bardzo by
Ci się przydał turnus
w dobrej arkadii z opieką dobrego lekarza opty.
Insulinoteriapia ma swoje skutki uboczne. Myślę, że nie powinieneś jeszcze
"godzić się" na stosowanie insuliny bez dalszej walki, jeżeli nie
wyczerpałeś wszystkich innych możliwości.

Pozdrawiam
Krystyna
Marku. Podaj mi wiecej szczegolow odnosnie:

1. skladu diety od poczatku wdrazania DO i obecnego(stosunki B:T:W, rodaj
protein tzn. jakie miesa, rodzaj tluszczy, rodzaj weglowodanow itp)

2.czy robiles wczesniej analizy frakcji lipidowych przed i po przejsciu na
DO i jesli tak to jakie byly wyniki

3.jakie problemy zdrowotne miales w zyciu oprocz dna moczanowa

4.jakie problemy byly w rodzinie (ojciec, matka, rodzenstwo)

5. jakie grupy krwi

6. waga ciala przed i po przejsciu na DO

7.kto Ci pomagal we wdrozeniu diety

8. czy badales ketony, czy zrobiono wykres glicemiczny i poziom insuliny

9. co sie poprawilo w trakcie DO

10. jakie bylo cisnienie przed DO

11. Ile razy dziennie jesz i jak sa zlozone posilki pod wzgledem skladu
hanna

..
Praca jest dopiero wysłana do recenzji w angielskim czasopiśmie fizjologicznym, więc trudno tutaj na forum omawiać wszystkie szczegóły.
Kiedy zostanie opublikowana, będziemy mogli podjąć krytyczną analizę.
Aktualnie nie jestem uprawniony do przedstawiania szczegółów.

Tym bardziej, że podczas pierwszego etapu badań prof. Pilisa, który się odbył w Częstochowie, optymalni showmani, ci sami, którzy od czterech lat opowiadają bzdury, jak to pozyskali grant europejski na badania diety optymalnej, próbowali wyłudzić ode mnie wyniki tamtych badań przed ich opublikowaniem. Sam w sobie jest to socjologiczny fenomen, że przez cztery lata można z kompetentną miną snuć fantasmagorie na temat grantu i znajdować ciągle zapalonych wyznawców.

Merytorycznie mogę dodać, że biochemiczne analizy krwi pozwalały określić rzeczywisty stopień wytrenowania i głębokość ograniczenia spożycia węglowodanów u osób badanych w Katowicach.

Witold Jarmołowicz
Witam Grupowczow
Jestem juz prawie 4 lata na " intuicyjnej" [ co do proporcji i
rozmiarow posilkow]. DO i czuje sie swietnie, choc niezbyt szczuplo,[
jakies 5 kg nadwagi ale to gl;ownie przez zimowe rozleniwienie].I jak co
rokui na wiosne zrobilam sobie podstawowe badania krwi, [ morfologia,
elektrolity, OB, cukier i cholesterol] . I znow wyszly podobne wyniki,
czyli wszystko w normie i OK, ale moj cholesterol a raczej jego frakcje
sa w/g pracowni analiz lekarskich mocno zaskakujace.
A jest tak - cholesterol ogolny - 204
HDL - 128 mg/dl[ przy normie 30-75]
triglicerydy - 64 mg/dl [ norma 36- 165]
No i ten HDL tak sie im nie podoba. W zeszlym roku na wiosne wyniki
mialam prawie identyczne, czym nie omieszkalam sie pochwalic na grupie,
ale zaraz Anna/Hanna skomentowala ten HDL twierdzac., ze tak wysoki
poziom jest bardzo niebezpieczny dla organizmu. Niestety nie
odpowiedziala mi juz na pytanie dlaczego? To ja ponawiam to pytanie i
bardzo prosze o komentarz [ a glownie Leszka Serdynskiego i Bruforda
prosze]. I nie dlatego, zebym sie tego nadmiaru obawiala - ale z czystej
ciekawosci i " zadzy wiedzy" :-}}}
Serdecznie i wiosennie pozdrawiam wszyskich

Iwona
halinab-sympatico napisał(a):

Odebrałam wyniki krwi. Wszystko OK , w normach.
Jak zwykle tylko mój cholesterol bije rekordy.
Całkowity ok 405 '% HDL w całkowitym~~ 27%(poprzednio było
34%)
Trójglicerydy ok 80 czyli OK. No i wielgachny ten Ldl.
A ja muszę zyc i tlumaczyc sobie, ze to moja uroda.
Jeszcze poprosze o USG narzadów jamy brzusznej, bo moze tam się
gdzies ten chole....cholesterol gromadzi;-))) i go dopadnę.;-)))
Kto ma wyższy -proszę się zgłosić!!!! będzie mi raźniej.
Pozdrawiam Halina



Nie przejmuj się spadkiem HDL-u z 34% do 27%. Bardzo często pracownie
biochemiczne nie przeprowadzają analiz solidnie. W szczególności jeżeli
dwa przytaczane przez Ciebie wyniki były wykonane w dwóch różnych
pracowniach, to błędy pomiarów HDL-u mogą być bardzo różne. Dlatego od razu
korygowanie diety, tak jak proponuje Ci mój poprzednik na naszym forum, może
być niepotrzebne. W moim przypadku sprawdzałem tylko TG (w moim mieście
&raquo;Nowy Sącz&laquo; nie ma wiele pracowni) i tygodniowym odstępie czasu
jedna pracownia podała TG= 0,65 mmol/l, a druga 2,0 mmol/l. Ktoś na pewno się
pomylił, bo w ciągu tygodnia nie mogło przybyć cztery razy więcej TG.
Znalazłem w Krakowie wiarygodną stację z dobrym sprzętem pomiarowym i tam w
przyszłości będę tylko badał. Pozdarwiam. Jacek.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
Po raz kolejny potwierdza, sie to, co w madrosci ludowej wiadomo juz dawno.


Potwierdzono naukowo to, o czym już dawno wiadomo... Japońscy uczeni po raz pierwszy podczas eksperymentów na ludziach udowodnili, że systematyczne jedzenie jabłek zapobiega otłuszczeniu i, tym samym, otyłości - pisze rosyjski dziennik "Wriemia Nowostiej" o opublikowanych w środę 22 marca wynikach eksperymentów klinicznych.

Wykazały one, że trzy jabłka zjedzone przed głównym posiłkiem obniżają zawartość tłuszczu w krwi o 20 proc.

Specjaliści z laboratorium Asahi Breweris dawali grupie osób do obiadu 600 mg polifenolu jabłkowego sprzyjającego spalaniu tłuszczów. To ilość, którą mają przeciętnie trzy jabłka - pisze dziennik.

Analiza krwi wykonana u badanych po posiłku pokazała, że poziom tłuszczów u nich był średnio o 20 proc. niższy niż u tych, którym do obiadu nie podawano żadnych dodatków.

Wcześniej, jak pisze dziennik, efekt działania tej substancji potwierdzono w trakcie doświadczeń na zwierzętach. MMP

PAP - Nauka w Polsce 2006-03-24


Potwierdzono naukowo to, o czym już dawno wiadomo... Japońscy uczeni po raz pierwszy podczas eksperymentów na ludziach udowodnili, że systematyczne jedzenie jabłek zapobiega otłuszczeniu i, tym samym, otyłości - pisze rosyjski dziennik "Wriemia Nowostiej" o opublikowanych w środę 22 marca wynikach eksperymentów klinicznych.

Wykazały one, że trzy jabłka zjedzone przed głównym posiłkiem obniżają zawartość tłuszczu w krwi o 20 proc.

Specjaliści z laboratorium Asahi Breweris dawali grupie osób do obiadu 600 mg polifenolu jabłkowego sprzyjającego spalaniu tłuszczów. To ilość, którą mają przeciętnie trzy jabłka - pisze dziennik.



Are czy nie zauważyłeś tutaj ściemy do kwadratu ?? "truli" ludzi polifenolem a przypisują jabłkom działanie "zdrowotne"


Analiza krwi wykonana u badanych po posiłku pokazała, że poziom tłuszczów u nich był średnio o 20 proc. niższy niż u tych, którym do obiadu nie podawano żadnych dodatków.



no i kolejna sciema ;P a w zasadzie tłuszczowa histeria , głupawka nawet nie wiadomo czy to dobrze czy źle i jak to wpłynie na ich organizmy długofalowo
Byłem świadkiem ciekawej i pouczającej, jak sądzę, rozmowy pomiedzy moimi kolegami: kolegą "x" i znakomitym chirurgiem, a zarazem lekarzem "optymalnym" dr "z".
Kolega "x" z ciekawości zrobił sobie pełne badania krwi - wyniki stanowiły sporą książeczkę - w większości niezrozumiałą dla mojego znajomka. Wypytywał, więc, dra "z" o znaczenie poszczególnych wyników. Dr "z" początkowo cierpliwie mu wyjaśniał i tłumaczył rozmaite zawiłości. W pewnym momencie przestał i zapytał:
- powiedz mi jak się czujesz?
- wyśmienicie - odparł kolega "x"
- coś ci dolega?
- absolutnie nic! - odparł, zgodnie z prawdą, kolega.
- no, to po cholerę robisz sobie jakieś idiotyczne badania?
Tę, prawdziwą, pouczającą historię dedykuję wszystkim biegającym co miesiąc do analizy krwi i mierzącym sobie, pięć razy dziennie, ciśnienie, zdrowym jak koń... histerykom. Niestety nie brak takich...
+ rzetelne badania, które potwierdzają zdrowotność owego sposobu odżywiania + dobrze by było jakieś epikryzy pacjentów i wyniki badań po zastosowaniu owej diety (nie tylko tych standardowych, oklepanych, ale również analizy pierwiastkowej tkanki włosa i badania krwi w ciemnym polu widzenia)
czekamy....
Przynajmniej raz w roku prezentowane są wyniki różnego rodzaju badań odnośnie wpływu promieniowania telefonów komórkowych na zdrowie człowieka. Najnowsze badania na ten temat pochodzą z Europejskiego Instytutu ds. Komponentów Elektronicznych w Bukareszcie.

Według przeprowadzonych badań promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe ma wpływ na krew. Jej próbki poddawano oddziaływaniu mikrofal o różnym natężeniu. Eksperyment taki trwał od 10 do 60 godzin.

Po analizie wyników okazało się, że nawet przy promieniowaniu mniejszym od tego, które powodują telefony komórkowe dochodziło do wytrącenia hemoglobiny z krwinek czerwonych i przenikaniu jej do krwiobiegu. A zbyt duże nagromadzenie hemoglobiny w organizmie człowieka może prowadzić do kłopotów z pracą serca oraz wytwarzania się kamieni nerkowych.

Federacja Przemysłu Elektronicznego (FEI) twierdzi jednak, że wciąż nie ma jednoznacznych dowodów jakoby korzystanie z telefonów komórkowych powodowało więcej szkody niż pożytku. (Q!)

źródło: www.telepolis.pl
Widzę że bardziej interesujące są (dla niektórych przynajmniej) rachunki niż wynik badania psa więc wstawiam i jedno i drugie gyby ktoś jednak chciał znać stan zdrowia Frytki

Wniki nie są niestety dobre bo choć wątroba ok i trzustak w miarę ok to wyszło że nerki nie - zmiany nie są duże ale nieodwracalne - tak powiedział dr Marciński
Jutro jadąc na oddanie krwi oddamy również jej mocz do analizy i zobaczymy co vet powie (dziś nie udało mi się aż na tyle wyrwać z pracy i muszę drugą wizytę przełożyć na jutro)

Ale nie ukrywam że sie martwię tym psem... jutro Fryta wraca do Edyty po czasie spędzonym u mnie w domu (od soboty rano). Może Jacek coś napisze ze swoich obserwacji bo ja chwilowo nie mam już czasu ani siły.

potwierdzam jednocześnie że dziś po południu na moim koncie zaksięgowano wpłatę 500zł



Witam wszystkich.
Zacznijmy ten temat od tego, iż swego czasu w Polsce dochodziło do tajemniczych mordów na zwierzęta hodowlane(króliki, kury).
Za tajemniczego morderce uważano stworzenie zwane Chupacabrą....
Dla nie wtajemniczonych dodam ,iz Chupacabra(zwana inaczej wysysaczem krwi), zabija swe ofiary w Puerto Rico i okolicach a i swego czasu dochodziły głosy o podobnym zabijaniu zwierząt w Polsce(dokładnie mówiąc na początku tego roku...ale i także w poprzednich latach).
Na wyjaśnienie tej sprawy i przy okazjii, obalenia przypuszczeń, iż takie stworzenie w Polsce mieszka potrzeba było tylko materialu DNA.
Owa analiza zostala dokonana przez CBUFOiZA i oto co z tego wyszlo:

W czasie pobytu na miejscu wydarzeń udało się nam zabezpieczyć sierść pozostawioną przez napastnika. Oddano ją do laboratorium Akademii Rolniczej w Poznaniu i przeprowadzono badania. W pierwszym etapie wykonano analizę włosów pokryciowych i podszyciowych, na podstawie której wyciągnięto pierwsze wnioski, że napastnik jest zwierzęciem mięsożernym i drapieżnym. Wykluczono jednocześnie psa, wilka, rysia, żbika. W drugim etapie próbki przekazane zostały do laboratorium molekularnego w Zurichu, gdzie zostało wyodrębnione DNA i porównane z bazą wzorców. Do przekazanego nam w tym miesiącu wyniku, w postaci zestawienia wzorców z badanym materiałem, dodano opinię w której czytamy: "rozpoznanie polegało na izolacji i porównywaniu frakcji DNA oraz oparte jest na cytochromie b. Wykazano, że posiadany materiał jest specyficznym mikrosatelitą Gulo gulo(rosomak) i typowy, wyłącznie dla tego gatunku

No i sprawa rozwiązana...sprawca mordów byl rosomak....ale coś mi tu nie gra.
Z tego co ja wiem rosomaki w Polsce nie wystepują(kiedyś ponoć je się widywało) i tu rodzi sie pytanie skąd mógł się tu wziąść ?
Uciekł z jakiejs fermy futer
Ja nie wiem.....aczkolwiek licze na to że wy będziecie w stanie rozwiązać ten problem, bo może istnieje jakas mala populacja rosomaków w Polsce .
Z gory dziekuje.
a ja znalazłam dzis to:

Jedna puszka Red Bulla - ekspres do zawału?
CO WYKAZAŁY BADANIA AUSTRALIJSKICH NAUKOWCÓW

Picie napojów energetycznych może prowadzić do problemów z sercem
sxc.huJuż jedna puszka napoju energetycznego Red Bull może zwiększyć ryzyko zawału serca lub wylewu, nawet u młodych ludzi - twierdzą amerykańscy naukowcy. Według nich, godzinę po wypiciu napoju układ naczyniowy człowieka przestaje działać normalnie.
Jak poinformowali naukowcy, napój, który szczególną popularnością cieszy się wśród studentów i kibiców, powoduje, że krew staje się lepka. To może prowadzić do problemów z układem krążenia, takich jak wylew.

- Godzinę po wypiciu Red Bulla, (układ naczyniowy) nie był już normalny. Był nieprawidłowy, tak jak u pacjenta z chorobą układu krążenia - powiedział cytowany przez australijski dziennik Scott Willoughby z centrum badawczego Królewskiego Szpitala w Adelaide.

Rzeczniczka firmy produkującej Red Bulla w Australii, Linda Rychter, poinformowała, że badania naukowców zostaną poddane ocenie kompanii.

"Red Bull działa tak jak kawa"

- Analizy nie ukazują żadnych efektów, które wykraczałyby ponad wypicie filiżanki kawy. Dlatego też spodziewamy się, iż powyższe wyniki zmieszczą się w normalnej skali fizjologicznej - powiedziała agencji Reutera.

Willoughby mówił tymczasem, że jego ekipa przebadała 30 młodych ludzi na godzinę przed i godzinę po spożyciu 250-mililitrowej puszki nie zawierającego cukru Red Bulla.

Badanie wykazało, że po napoju "u normalnych ludzi wystąpiły objawy zazwyczaj wiązane z chorobami układu krążenia".

Masz wysokie ciśnienie? Uważaj!

Willoughby podkreśla, że Red Bull może być wyjątkowo niebezpieczny w zestawieniu ze stresem lub wysokim ciśnieniem krwi, gdyż nadwyręża funkcje naczyń krwionośnych i prawdopodobnie zwiększa też ryzyko krzepnięcia krwi.

- Jeśli masz jakiekolwiek predyspozycje do chorób układu naczyniowego, dwa razy zastanów się, zanim to wypijesz - powiedział.

Sprzedaż Red Bulla zakazana jest w Norwegii, Urugwaju i Danii ze względu na ryzyko dla zdrowia, o którym informuje się na puszkach. Mająca centralę w Austrii firma sprzedała jednak w ubiegłym roku w 143 krajach 3,5 mld puszek napoju. Jedno opakowanie zawiera 80 mg kofeiny - mniej-więcej tyle samo, co filiżanka kawy.

zródło tvn24.pl
Odpowwiem na grupe, bo nie mam tajemnic
Marku. Podaj mi wiecej szczegolow odnosnie:

1. skladu diety od poczatku wdrazania DO i obecnego(stosunki B:T:W, rodaj
protein tzn. jakie miesa, rodzaj tluszczy, rodzaj weglowodanow itp)


Diete zaczalem od maja, br w pierwszym miesiacu BTW 84 : 168-210 : 56
II miesiącu ŻO
70 : 140 - 175 : 56
od III miesiąca ŻO
56 : 112 - 140 : 56
rano jajecznicaz trzech jaj na 50g boczku, pomidor, majonez, 34g chleba o
zawartosci 30g weglowodanow w 100g, z 20g smalcu, 15g masla.
Kolacja
150g karkowki, zamiennie z boczkiem,, raz w tygodniu watrobka, pomidor 80g,
majonez zamiennie ze smietana, chlebek jak rano.
Podjadam czasem serem zoltym, salceson ok
Wszystko mam w bazie danych.
Proporcje mam raczej prawidlowe, B ok 50-60, T 120 - 140, W-40 -56
2.czy robiles wczesniej analizy frakcji lipidowych przed i po przejsciu na
DO i jesli tak to jakie byly wyniki
Nic takiego nie robilem
3.jakie problemy zdrowotne miales w zyciu oprocz dna moczanowa


Nie mialem zadnych problemow oprocz /to sie tak nazywa?/ resekcji woreczka
zolciowego.
4.jakie problemy byly w rodzinie (ojciec, matka, rodzenstwo)

no problem
5. jakie grupy krwi
0 Rh-
6. waga ciala przed i po przejsciu na DO
84 -72
7.kto Ci pomagal we wdrozeniu diety


Sam, w necie jest tyle informacji, ze dla ludzi chcacych, nie ma zadnych
problemow. Oczywiscie proporcje ustalila mi pani dietetyczka wirtualnej
arkadii /p.Waszak / podziekowania. Bylem na kilku spotkaniach w Poznaniu.
8. czy badales ketony, czy zrobiono wykres glicemiczny i poziom insuliny
Nie wiem o co chodzi, ketony sa w moich wynikach. - ujemne
9. co sie poprawilo w trakcie DO


Ustapily ataki dny, spadla waga ciala, /jestem o polowe mniejszy, musze
kupowac nowe ciuchy, spodnie spadaja, ale jaka to jest przyjemnosc jak
lekarka sie pyta ile pan wazy -72/,
10. jakie bylo cisnienie przed DO
Raczej sie nie zmienilo 130/90
11. Ile razy dziennie jesz i jak sa zlozone posilki pod wzgledem skladu


Dwa razy dziennie + podjadam, ale nieduzo, plasterek sera, boczku,
maf
hanna





..
"MarekF" <marekf@aktis.alpha.pl> wrote in message
news:aq9jp0$2dug$1@tryton.plocman.pl...
Witam
czytam te posty Anny, Krzysztofa i ...okazuje sie, ze DO jest bardzo
szkodliwa.. Okazuje sie, ze moja dna moczonowa wcale nie ustapila - to
jest
wynik psychologiczny. Gosciec przewlekly u mojej kochanej /tabletki
przeciwbolowe codziennie od 25 lat przed ZO/- to tez wynik jakiejs
imaginacji. Przestala je brac po 2 dniu ZO. Moze to bylo przyzwyczajenie?
Moze przestane sie odzywiac optymalnie, przytyje spowrotem te 14 kilo
/efekt
jojo/, zaczne sie odzywiac makaronami w/g wskazan lekarza, co dwa tygodnie
bede chodzil na badania poziomu kwasu moczowego we krwi/za ktore musze
zaplacic- ubezpieczenie zdrowotne nie obejmuje tego badania/ i zaczne brac
kolchicyne /prosze przeczytac skutki uboczne/.
Jest jeszcze inne rozwiazanie: znajde sponsora, ktory ktory zainwestuje w
badania mojego organizmu, przemiany, insuliny i tym podobne pierdoly, o
ktorych normalny czlowiek nie ma pojecia.
Chcecie przebadac wszyskich ludzi? i okreslic co jest dla nich dobre?
Pozdrawiam
maf
www.strony.wp.pl/wp/optymal-btw

--------------------------------------------------------------------------


-----------------------------------
Marku, w ktorym miejscu napisalam ze DO jest bardzo szkodliwa?
Kiedys podales na tej grupie swoje wyniki analizy krwi. Wynikalo z nich ze
Twoj poziom
glukozy na czczo wynosil 70 mg/l, wg Leszka D0 zaklada poziomy wyzsze, rzedu
100-120(o ile sobie dobrze przypominam, jesli sie myle to prosze to
skorygowac).
Jednoczesnie stwierdzono u Ciebie rozregulowanie gospodarki lipidowej.;
Twoj stosunek B:T:W zupelnie nie odpowiadal zakladanej przez DO regule dla
CZLOWIEKA (nawet po korekcji ktora nastepuje po" przebudowie organizmu").
Poprawil sie u Ciebie problem dny moczanowej, ale jednoczesnie nastapilo
rozregulowanie gospodarki lipidowej. Czy doradca zywieniowy z poznanskiej
Arkadii
cos Ci pomogl w tym temacie? Jakos nic o tym juz nie mowiles. Warto by bylo
zapoznac sie z tymi sugestiami.hanna

..
Osoby, których dieta jest bogata w węglowodany, mają nieco wyższe ciśnienie krwi, niż osoby, których dieta obfituje w jednonienasycone kwasy tłuszczowe, obecne np. w oliwie z oliwek, wynika z najnowszych badań, które publikuje pismo "American Journal of Clinical Nutrition".
- Różnice te są jednak zbyt małe, aby na ich podstawie rekomendować zmiany w diecie osób z wysokim ciśnieniem krwi - komentuje prowadząca najnowsze badania dr Meena Shah z Uniwersytetu Stanu Teksas w Dallas.

Dr Shah i jej koledzy przeanalizowali wyniki 10 badań, w których porównywano wpływ diety wysoko węglowodanowej oraz diety bogatej w jednonienasycone kwasy tłuszczowe na ciśnienie krwi. Wykorzystali do tego celu specjalny model matematyczny. Okazało się, że osoby na diecie bogatej w węglowodany miały tendencje do znacznie wyższego ciśnienia krwi, niż osoby, które jadły dużo tłuszczów jednonienasyconych.

Różnice te utrzymały się, ale były mniej wyraźne, gdy analizę ograniczono tylko do tych doświadczeń, w których pacjenci będący na jednej diecie musieli w pewnym momencie przestawić się na drugą.

Zdaniem autorów pracy, wyższe ciśnienie krwi u miłośników diety wysoko węglowodanowej może być spowodowane wyższym poziomem insuliny, hormonu regulującego poziom glukozy. Wcześniejsze badania sugerowały, że wysokie stężenie insuliny w organizmie nasila aktywność współczulnego układu nerwowego, który odpowiada za przygotowanie organizmu do walki i wysiłku i dlatego zwiększa pracę serca oraz podnosi ciśnienie krwi.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html

Pozdrawiam
"MS" <mwsoft10@by.onet.pl> wrote in message
news:aqvsfm$2ot6$1@tryton.plocman.pl
I tu pytanie do Anny:
Jak radziłabyś rozpocząć DO - czy wykonać badania i jakie, co dalej - na
co
zwracać uwagę, co badać. Podobnie jak ktoś na grupie jestem przywiązana do
mojej wątroby i nie chciałabym jej stracić.
Dziękuję za wszelkie sugestie.
Majka


----------------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------
Majko. Poniewaz zwrocilas sie z bezposrednim pytaniem do mnie, chce Cie
prosic
o nastepujace informacje:
1. jaki jest sklad Twojej diety obecnie
2. jakie inne symptomy wystepuja u Ciebie i jakie mialas od dziecinstwa (na
co chorowalas)
3. jakie choroby wystepowaly u Twoich rodzicow i rodzenstwa
4. jaka masz grupe krwi, a jaka Twoi rodzice
5. jakie sa wyniki innych analiz ktore robilas
6. zmierz temp. bazalna tak jak to juz opisywalam
7. czy masz regularne miesiaczki i jak dlugo trwaja oraz czy sa obfite
8. jaka masz wage i wzrost oraz jaka mniej wiecej masz budowe ciala (czy
masz sporo tkanki tluszczowej i w ktorych okolicach ciala)
9. jak oceniasz stan Twoich wlosow i paznokcji
10. jakie leki zazywalas w swoim zyciu i czy czesto stosowalas antybiotyki.
11. czy zgadzasz sie na omawianie Twojej sprawy publicznie na grupie, jesli
nie to skieruj odpowiedzi na powyzsze pytania na moj adres i zaznacz te
sprawy o ktorych nie chcialabys mowic na tej liscie.
12. jesli chodzi o lek ktory ci przepisano przygotuje na jego temat
informacje.
Musze miec minimum informacj o Tobie aby moc cos Ci doradzic na taka
odleglosc.hanna

..
Czarku. Nie wiem dlaczego nie odpowiedziales na moj post i dalej probujesz
znalesc powiazania pomiedzy grupa krwi i Twoimi niepowodzeniami na DO.
Jak juz mowilam, grupa krwi nie moze byc jedyna podstawa do ukladania
skladu diety. O skladzie diety decyduje tylko stosunek protein do
weglowodanow w diecie, ktory dla kazdego czlowieka jest inny, glownie
dlatego ze ludzie maja bardzo zroznicowana odpowiedz insuliny na zawarte w
diecie weglowodany, a dokladniej glukoze.
Tluszcze stabilizuja zawsze poziomy insuliny.

Rownowaga biochemiczny jest sterowana przez 9 podstawowych mechanizmow
kontroli homeostatycznej:

1/uklad autonomiczny (sympatyczy vs.parasympatyczny);
2/oksydatywny (szybka oksydacja vs.wolna oxydacja);
3/procesy kataboliczne/anaboliczne;
4/elektrolity w nadmiarze vs elektrolity w niedomiarze;
5/rownowaga kwasowo-zasadowa;
6/rownowaga prostoglandyn (hormonow specyficznych uzaleznionych od
gospodarki lipidowej);
7/rownowagi hormonalnej;
8/grupa krwi;
9/typ konstytucjonalny czlowieka (jego budowa).

W/w wymienione mechanizmy kontroli wszystkie razem decyduja o regulacji
calego
procesu metabolicznego.
W Ameryce prowadzono i nadal sie prowadzi dokladne badania w tym zakresie.
Nigdy nie stwierdzono ze grupa krwi jest elementem decydujacym o skladzie
diety.

Sklad diety odnosnie stosunku P/W ktory dla Ciebie ustalono, moze nie byc
prawidlowy
bowiem lekarz nie sprawdzil jaka masz odpowiedz insuliny na glukoze.
Przy dosc jednak znacznej ilosci tluszczu w Twojej diecie nalezy sprawdzic
jakie masz wyniki frakcji lipidowych.
Dieta bardziej przypomina tzw."korytko" w/g okreslenia J.K.

Ponadto, analizy wlosow maja tez tylko ograniczone zastosowanie w praktyce
dietetycznej.
Twoje problemy z zoladkiem sa bardzo charakterystyczne dla
tzw.gastroparesis.
Symptomy tej dolegliwosci pojawiaja sie wlasnie przy dietach
wysokoweglowodanowych. Ser.poz.hanna

"Cezary K" <cezarymariola@poczta.onet.pl> wrote in message
news:aoc75q$1s7j$1@tryton.plocman.pl...
Cześć
Ostatnio opisałem swoje problemy zdrowotne, ale zapomniałem się
podpisać. Mimo to mam nadzieję, że zostałem rozpoznany.
W związku z tym co napisałem, proszę o kontak grupowiczów z grupą krwi
A. Może podzielą się ze mną i z innymi jak się czują.
A w ogóle to może i inni by się ujawnili z grupą krwi. Może w ten
sposób
moglibyśmy sprawdzić, czy jednak jest jakiś zwiazek między tym co jemy a
grupą krwi.
Zapraszam do dyskusji.
Cezary Karcz




..
pisze posta pod postem bo wyjścia nie ma;

byłam dziś z EN a właściwie to z Frytką u weta... Dzięki tufii za namiar na Gosie ale niestety źle mnie zrozumiała albo źle przekazała pani dr bo babka dziś chciała frytce tylko podciąć pazury... a ja mówiłam wyraźnie o zabiegu chirurgicznym na głupim jasiu wiec od razu pojechałyśmy na Gagarina i tam jesteśmy umówione z chirurgiem na wtorek na popołudnie bo ta Pani vet z Radości powiedziała że do tego zabiegu trzeba mieć specjalny sprzęt (nie pamiętam w tej chwili) a ona nie ma, na Gagarina zrobi to tylko chirurg co akurat bardzo dobrze!

W przychodni w Radości pani dr pobrała krew do badania; morfologia oraz tarczyca (Każde badanie 55zł) plus wizyta 15zł razem zapłaciłam 125 zl trochę mnie to zdziwiło (nie wiem dawno psu badań nie robiłam ale to chyba nie jest mało) ale głupio w sumie wyszło bo pani doktor mi nie powiedziała ile to będzie kosztować przed pobraniem, a i ja nie wiedziałam więc nie zapytałam, więc już stwierdziłam, że ok no bo co miałam powiedzieć jak suka na czczo pojechałyśmy na umówiona godzinę i już krew pobrana... przynajmniej dziś lub w poniedziałek będę miała wynik i już go weźmiemy na ten zabieg... zabieg ile bedzie kosztował nie wiem bo już nie wierze informacjom podawanym przed myślę że 200zł minimum... ja zapłacę potem się rozliczymy...

jak na razie wydałam ja;
125zł wet
15 zł szampon
27,74 zł traumel
21 zł 1,5 kg smaków
11.90 zł maść

w poniedziałek zeskanuję rachunki i wyślę Tufi na priva (jak ktoś będzie chciał zobaczyć to będą do wglądu)

w poniedziałek EN chce jeszcze zanieść Frytki mocz do analizy to będzie jakieś 30 zł ale dokładnie nie wiem i chciałam prosić żeby przelać EN lub na moje konto (a ja wypłacę i przekażę) jakąś kasę za mięso które suka dostaje (średnio licząc 5 zł za kg; szyje indycze, kręgosłupy cielęce, podroby- łapki kurze, serce wołowe, żołądki ... ohyda, blee) suka zjada karmę i ok średnio 1kg mięsa dziennie dodatkowo żółty ser krojony w kosteczkę na smaki (najtańszy jaki ja kupowałam dla Frytki to 9,9zł/kg kosztował ale to była promocja) 100 zł... myślę że to jest uczciwe rozliczenie...

no jak by ktoś miał jakieś wątpliwości i pytania to śmiało

ja rozumiem że żadnych potencjalnych chętnych nie ma na adopcję Fryci bo cisza w temacie...
Nie pisałąm przez weekend bo dużo myślałam i usiłowałam załatwić różne rzeczy...

W piątek dowiedziałam się że nie mogę oddać Fryty do EN (po weekendzie) bo jej zostało wymówione mieszkanie i w trybie natychmiastowym ... stało się to podobno z powodu wycia Frytki w cieczce sąsiedzi zadzwonili do właścicieli i klops. JA sie domyślam że i Frytka w jednym pokoju z cieczką i Jerzyna w drugim mogły się nakręcać jak były same i razem dawać koncerty... nie ważne stało sie

Problem jest bo ja niestety przy całej miłości do tego psa nie mogę jej sobie zostawić - nie mam w tej chwili ani wystarczajaco dużo czasu ani finansów innaczej już dawno bym psa miała

Rozwiązania możliwe były dwa albo zawieźć Frytkę do Żmiji do hotelu albo zostanie jeszcze u mnie... wynegocjowałąm z moja współlokatorką, że pies jeszcze trochę zostanie bo mi jej po prostu szkoda oddawać do kojca zwłaszcza w cieczce bo ona jest nakorbiona i poza tym boję sie że u żmiji powróciły by jej schizy różne z powodu kojca, innych psów, itp

Ale szczerze powiem znalazłam się w trudnej sytuacji bo ja pracuję normalnie do tego na uczelni i jeszcze muszę znaleźć czas na Frytę.

To co napisała Margolcia to prawda nie wiem czy to wynik cieczki czy czgo ale Frytka już długo nie warczała i jak przychodzą do mnie znajomi to trochę poszczeka i dalej jest luz... śpi ze mną w łóżku - dziś spała kołami do góry i głową w dół zwisającą z materaca ...

Proszę wszystkich o pomoc w ogłaszaniu Frytki gdzie sie da z tego co wiem to była na allegro i dogomani i gumtree ale zastanawiam sie żeby dać ogłoszenie do gazety wyborczej albo jakiejś.

Co do zdrowia to:
- byłam u weta ma grzyba w uchu dostała surolan, kropię dwa razy dziennie od piątku dziś jedziemy na wypłókanie dokładne bo już jej syfik zaczoł wypływać.
- u tego lokalnego weta oddałam materiał do analizy bo u niego pobranie kosztuje 20 zł a w multiwecie wizyta z pobraniem 50 (tak płąciłam ostatnim razem) + koszty oznaczeń - mocz i krew profil podstawowy. To są badania kontrolne po tym wspomaganiu wątroby i nerek i dziś bedę miała wyniki to jutro wstawię.

Pytanie do Tufii ile jeszcze zostało kasy ??

ja zapłaciłam w piątek 43 zł (wizyta i surolan) a w sobotę 75 (pobranie i badania) miałam 67 zł nadwyżki (o ile pamiętam) z poprzednich wpłat więc dodatkowo wydałam 51 ale wydam i dziś na płókanie więc jutyro wstawię rachunki ok

| To jest drugi aspekt sprawy - ale moze wiazac sie z przekazywaniem
| "jakiejs" informacji. Jakiej?
| A to dopiero trzeba analizowac, analizowac, analizowac...
W zbozu ???



W ulozeniu i piktogramach, ktore wlasnie robione sa w zbozu. Pytanie - a
dlaczego akurat w zbozu, a nie w blocie?
Ale to juz inny temat.

Pamietasz sprawe z okaleczaniem zwierzat ?



No, ciagle istnieje nierozwiazana... zwlaszcza ten calkowity brak krwi.

Tez cel tej operacji doprowadzil do rozwiazania zagadki, no przynajmniej do
postawienia 95% hipotezy.



Wprawdzie ostatnio bylo malo doniesien o tych okaleczeniach, ale sprawa
w dalszym ciagu gdzies sie kreci.

| Chociaz kregi zbozowe juz przyjmuja ksztalty roznych fraktali
| Mandelbrota, Julii...
No, no, ciekawe jak to stwierdzono :-))



Porownujac je do owych fraktali. Wywodzacych sie jeszcze z czasow Ady
Lovelace...

| Oraz zawieraja wiele roznych ciekawych zaleznosci matematycznych.
| Zdjecia i wymiary mamy - wiec czas na analize.
Moze to test na inteligencje naszej cywilizacji ?



To wcale nie jest zle zalozenie. Otoz poprzez takie pozorne bezsensowne
dzialania, badaja nasze zaangazowanie, stopien rozumienia...

"Wpuscie to w komputer".



Juz to dawno zrobiono - i pewne zaleznosci wymiarow tych kregow sa o
wiele lepsze niz te, ktore wynikaly z piramidy...

| Nad celowoscia tych kregow tez pracujemy. W dodatku - analizujemy tez
| miejsca "szczegolnie" narazone na ich wystepowanie. Co ciekawe
| sprawdzaja sie tu niektore aspekty.... radiestezyjne.
A co to sa 'aspekty radiestezyjne' ???



Radiestezja, chociaz sam mam akurat zdanie nieco "luzne" na ten temat,
okresla miejsca, ktore "narazone sa na podwodne cieki wodne, ktore
promieniuja"...
Jeden z fizykow (chyba Kiszkowski) badal to pod katem fal
elektromagnetycznych i jak sie mozna bylo domyslac, nic mu z tego nie
wyszlo. Wiec stwierdzil, ze radiestezja to bzdura.
No ale wracajac do kregow - wedlug radiestetow w kregach tych wystepuja
rozne dziwne rodzaje promieniowania, ktore nie maja niczego wspolnego z
ciekami wodnymi...
... a w dodatku w wyniku naszych analiz w Instytucie Geologii okazalo
sie, ze grunt ze srodka kregow jest prawie calkowicie odwodniony...
Cos tam nie gra.

Co to rozdzka tam bije, wahadelka mlynki wywijaja, media maja widzenia ...
Nie pisz tylko, ze miejsca te maja jakies WIBRACJE,
bo skonam ze smiechu od tej radiestezyjnej terminologii.



No wlasnie - ze wzgledu na owe "cieki" i "wibracje" traktuje radiestezje
dosc luzno, ale nie uwazam tego za bzdure.
Problem jest w tym, co tam wlasciwie sie dzieje.

| Ale trudniej.
Latwizna jest nieciekawa.



Tez tak uwazam.

(STS)



Szanowanko
McKey
Forum Nowej Cywilizacji

http://www.ipmt.waw.pl/content/File/Blicharski.pdf

-----------------------------------------------------------------Cytat:
Prowadzona od wielu lat systematyczna praca hodowlana mająca na celu
poprawę mięsności u świń przyniosła wyraźne efekty w postaci zwiększenia
zawartości mięsa w tuszy przy równoczesnym obniżeniu otłuszczenia. Od wielu
lat panuje jednak powszechne przekonanie o niekorzystnym wpływie mięsa
wieprzowego na zdrowie człowieka.
Propagowane są opinie, że jego udział w diecie powinien być ograniczony,
bowiem przyczyniania się do wzrostu zachorowań na choroby nowotworowe,
układu krążenia i wzrost poziomu tzw. "złego cholesterolu" (frakcja LDL).
Wbrew tym opiniom wieprzowina jest najczęściej spożywanym rodzajem mięsa w
Polsce. Struktura spożycia mięsa wskazuje, że przedkładamy wieprzowinę nad
drób czy wołowinę, przy marginalnym znaczeniu mięsa innych gatunków
zwierząt.
Statystyczny mieszkaniec naszego kraju zjada 39 kg wieprzowiny w ciągu
roku, co stanowi około 60-70 % ogólnego spożycia mięsa. Prognozy MRiRW na
rok 2010 przewidują wzrost tego spożycia do 45 kg.
Mięso jest dla człowieka źródłem aminokwasów egzogennych, bez których nie
mogą powstawać w organizmie własne białka. Białka roślinne (nawet soja) nie
są w stanie dostarczyć wszystkich aminokwasów egzogennych potrzebnych
człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania. Koćwin-Podsiadła (2006) podaje,
że człowiek ma ograniczoną zdolność do wytwarzania aminokwasu tauryny,
który nie występuje w świecie roślin. I chociaż nie jest on wykorzystywany
do produkcji białka, to bierze udział w jego przemianach. Tauryna odpowiada
między innymi za prawidłowe funkcjonowanie serca a jej niedobór prowadzi do
zwyrodnienia mięśnia sercowego.

Argumentem przytaczanym przez przeciwników stosowania diety mięsnej jest
zbyt wysoka zawartość tłuszczu i związanego z nim poziomu cholesterolu.
Okazuje się jednak, że wieprzowina zawiera mniej cholesterolu niż np. mięso
kaczki domowej, udka kurczaka czy indyka. Zaskakujące wyniki badań
przeprowadzonych w Austrii przytacza Żak (2006). W 40 osobowej grupie
zdrowych ludzi, w wieku od 20-60 lat zastosowano dietę z wykorzystaniem
mięsa wieprzowego z polędwicy i szynki. Przez 2 miesiące, 3 razy w tygodniu
podawano tym osobom po 120-150g wieprzowiny na osobę. Okazało się, że po 60
dniowej diecie, w przypadku kobiet, nie stwierdzono statystycznie istotnego
zwiększenia poziomu ogólnego cholesterolu we krwi. Po szczegółowej analizie
okazało się, że poziom dobrego cholesterolu - HDL wykazywał trend do
podwyższania się, natomiast tzw. złego - LDL do obniżania się.
Bardziej widoczny trend w tym kierunku zaobserwowano u mężczyzn. W tej
grupie wykazano obniżenie się ogólnego poziomu cholesterolu we krwi o 5,21%
co zostało potwierdzone jako statystycznie wysoko istotne. Stwierdzono
także redukcję o 15,81% cholesterolu frakcji LDL. W odniesieniu do
cholesterolu HDL, podobnie jak u kobiet zaobserwowano trend do podwyższania
jego poziomu. Ponadto zaobserwowano wzrost poziomu cynku we krwi i witaminy
B1. Podobne badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych potwierdziły
wyniki badań Austriaków. Amerykanie zalecają nawet stosowanie chudej
wieprzowiny w dietach niskotłuszczowych.
--------------------------------------------------------Koniec cytatu.

Czyli - znowu dr Kwaśniewski ma rację... :)

Krystyna

ponownie witaj tomku :)

|    Jesli zakladamy pomoc tzw przedlekarska ( poziom BLS )
|    to po dwoch skutecznych wdechach nalezy ocenic oznaki krazenia;
|    dalej postepowac w zaleznosci od oceny krazenia.
|    W BLS do oznak krazenia nalezy takze oddech.

|    Jesli myle sie, prosze o sprostowanie.

| jest dokladnie tak jak mowisz, a problem, ktory poruszylem, zaczyna sie
| dopiero potem

       ...... dalej postepowac w zaleznosci od oceny krazenia:

       gdy brak oddechu oraz pozostalych oznak zachowanego krazenia
       ( kaszel, ruchy  ciala oraz dzwieki wydawane przez ratowanego )
       to przejsc nalezy do masazu serca.
       Gdy obecne oznaki zachowanego krazenia a brak oddechu ( robi sie
       ciekawie ) to pozostaje sama wentylacja.

       Czyli po wykonaniu dwoch wdechow sprawdzam takze czy jest oddech
       oraz oznaki zachowanego krazenia.



widze, ze dokladnie czytales miedzynarodowe wytyczne resuscytacji 2000 :) ,
a wiele osob zapomina, ze w rk-o standard to 15:2, a nie 2:15.
a propos zachowanych oznak krazenia - niedawno slyszalem o poszkodowanym,
ktorego trzeba bylo przytrzymywac, bo sie wyrywal podczas reuscytacji!

       A swoja droga ape wspominales nie tak dawno w poscie dotyczacym
       konferencji w Lodzi, o mozliwosci istotnych zmian, dotyczacych
       rko w przyszlosci. Mozesz przyblizyc nam ten temat? czego owe
       zmiany mialyby dotyczyc, czy bls czy als?



wzystko zmierza w kierunku podjecia jak najszybszej akcji ozywczej, a
konkretnie utrzymania cisnienia perfuzji oraz jak najszybszej defibrylacji.
badania sa ostro prowadzone na swiniach, a dodatkowo erc wyciaga wnioski ze
statystyki ludzkiej.
w samym bls nie zanosi sie na rewolucje, natomiast w juz aed trwaja
przymiarki do zarzucenia analizy rytmu. polityka erc zmierza ku maksymalnemu
uproszczeniu procedur i ku jak najwczesniejszej defibrylacji. z prowadzonych
badan wynika, ze niepotrzebnnie zastosowany strzal wyrzadzi mniejsza szkode
niz jego brak, np. w wyniku blednej analizy rytmu.
nastepna rewelacja to defibrylacja bez przerywania resuscytacji. problem
tkwi w bezpieczenstwie ratownika, ale ponoc technicznie jest to do
rozwiazania.
erc sygnalizuje takze ostro bezwzgledna koniecznosc uciskania mostka przed
defibrylowaniem. podytkowane to jest nadmiernym wypelnieniem krwia prawej
komory i jej braku w lewej po zatrzymaniu krazenia.
co do als - prof. andres (prezes prr i czlonek erc) zwrocil uwage na
przeznaczanie zbyt dlugiego czasu na ocene 4h i 4t lecz nie rozwijal tego
dalej. .
dr rasmus (czlonek komitetu wykonawczego prr) w lodzi podniosl problem
stosowania standardow lekoterapii przez lekarzy, a dwa dni pozniej w
bydgoszczy (konferencja poswiecona glownie bioterroryzmowi) bardzo mocno to
zaakcentowal. rzecz dotyczyla czestego stosowania sterydow, nie majacych
zastosowania w procedurach als.

pozdro
ape

   Witaj

| a wiele osob zapomina, ze w rk-o standard to 15:2, a nie 2:15.

    Hmmm, a jaka to roznica? bo tego chyba nie doczytalem :)



erc po prostu zaleca rozpoczecie sekwencji rk-o od uciskania mostka. ot i
wszystko:)

| a propos zachowanych oznak krazenia - niedawno slyszalem o
poszkodowanym,
| ktorego trzeba bylo przytrzymywac, bo sie wyrywal podczas reuscytacji!

    Heh, kiedys widzialem, jak czlonkowie pewnej formacji
    ratowniczej reanimowali poszkodowana z wypadku komunikacyjnego, ktora
    byla przytomna.... chociaz na bodzce slabo reagowala, szczegolnie te
    bolowe :) ale sie udalo, byli zadowoleni..... my tez



wlasnie to mialema na mysli mowiac - moze zbyt dosadnie - o "drobnych"
roznicach w wyszkoleniu.

| badania sa ostro prowadzone na swiniach,

   hmmmm, albo nie.



widzialem slajdy z "blondynkami" resuscytowanymi w warunkach laboratoryjnych
:))))

| w samym bls nie zanosi sie na rewolucje, natomiast w juz aed trwaja
| przymiarki do zarzucenia analizy rytmu. polityka erc zmierza ku
maksymalnemu
| uproszczeniu procedur i ku jak najwczesniejszej defibrylacji.

   no niektore aed ( jesli nie wszystkie ) czas analizy zapisu rytmu maja
   dlugi, faktycznie wydluza to czasd do podjecia defibrylacji w
   porownaniu do def. recznej.



nie mam wielkiego doswiadczenia z aed, ale z tego co piszesz wynika, ze
czasem czynnik ludzki jest jednak nieoceniony :)

z prowadzonych
| badan wynika, ze niepotrzebnnie zastosowany strzal wyrzadzi mniejsza
szkode
| niz jego brak, np. w wyniku blednej analizy rytmu.
| nastepna rewelacja to defibrylacja bez przerywania resuscytacji. problem
| tkwi w bezpieczenstwie ratownika, ale ponoc technicznie jest to do
| rozwiazania.
    Czyli powrot do def. przy asystolii?
    Kiedys pisalem o bledach przy analizie rytmu przez aed - probach
    defibrylacji rytmu, ktory nie nadawal sie do niej.



na to wychiodzi. badania trwaja...

    defibrylacja bez przerywania resuscytacji? faktycznie brzmi to dosc
    niebezpiecznie. Ciekawe jak to bedzie rozwiazane.



szczegolow technicznych nie znam, ale albo producenci beda mieli niezla
zadwozdke albo jakies super rekawiczki :P

| erc sygnalizuje takze ostro bezwzgledna koniecznosc uciskania mostka
przed
| defibrylowaniem. podytkowane to jest nadmiernym wypelnieniem krwia
prawej
| komory i jej braku w lewej po zatrzymaniu krazenia.

   to chyba jest realizowane, als rozpoczyna sie przeciez od samego rko
   ( bls )



generalnie tak, lecz chodzi tu o mocne zaakcentowanie, gdyz nie wszyscy przy
als pamietaja o bls, a defibrylacja przy niewypelnionej komorze to raczej
nie to

| co do als - prof. andres (prezes prr i czlonek erc) zwrocil uwage na
| przeznaczanie zbyt dlugiego czasu na ocene 4h i 4t lecz nie rozwijal
tego
| dalej. .

   no z tym 4xh i 4xt to i tak raczej w przedlekarskiej pomocy niczego
   nie zwojujemy. A i w zaawansowanych procedurach tez nie zawsze
   da sie wychwycic wlasciwa przyczyne z w/w. Dlatego PEA ma
   niewielkie rokowanie.



dokladnie :)

| dr rasmus (czlonek komitetu wykonawczego prr) w lodzi podniosl problem
| stosowania standardow lekoterapii przez lekarzy, a dwa dni pozniej w
| bydgoszczy (konferencja poswiecona glownie bioterroryzmowi) bardzo mocno
to
| zaakcentowal. rzecz dotyczyla czestego stosowania sterydow, nie majacych
| zastosowania w procedurach als.

   w mysl zasady nie zaszkodzi, moze pomoze.... :)
   HCT jest rewelacyjny ale nie do wszystkiego. W koncu w als az
   tak duzo lekow nie ma wiec mozna by sie ich nauczyc.



jak widac, i to jest czasami za trudne:/

pozdro
ape

| ..ktos mnie kiedys zapytal jaka jest roznica miedzy
| chrzescijaninem i ludozerca. Odpowiedzial:
| Zadna. Jeden i drugi je ludzkie cialo i pije ludzka krew.
Zasadnicza. Jako katolik wierze, ze nie jest to ludzka krew ani
ludzkie
cialo, ale uwielbione Cialo i Krew Chrystusa, ktory jest
prawdziwym Bogiem
obecne pod postaciami chleba i wina - miesa tam nie uswiadczysz.

Racje masz w jednym, ze roznica jest zasadnicza :). Ludozerca zjada
swgo
brata a katolik swego Boga ;)

| Oczywiscie jeden symbolicznie, a drugi doslownie.
I znowu Cie zmartwie ;) - nie symbolicznie, ale realnie. Pod
postaciami
chleba i wina, ale realnie i doslownie.



a tu sama potwierdzasz moje slowa :)

Znane sa doswiadczenia ksiezy,
ktorzy wpadli w rutyne odprawiajac Msze sw. i przestali wierzyc w
realnosc
Komunii sw. Otoz podczas Mszy sw. zdarzalo sie, ze z kielicha
spadla na
obrus kropla wina (mszalne jest biale), ktore zostawilo czerwony
slad.
Zaskoczony i wystraszony ksiadz poinformowal o tym osoby ze
swojego
otoczenia, ktore zdecydowaly o ekspertyzie. Badania wykazaly, ze
na obrusie
jest slad krwi - bynajmniej ksiadz sie nie skaleczyl na Mszy. Co
ciekawe,
wyniki analizy krwi zgadzaly sie z jakimis badaniami zwiazanymi z
calunem
Turynskim.



Kolo Calunu jest taka zadyma ze to raczej watpliwe by byl on
autentyczny.
Ale pomijajac fakt czy jest falsyfikatem czy nie [bo jakie ma to
znaczenie??]
zastanow sie nad tym czy to o czymkolwiek swiadczy? Wokol nas pelno
jest
takich zjawisk a niektorym nawet kosciol 'pomaga' sie
urzeczywistnic...
Taki fajny film byl.. "Czas religii" - ciekawe odmienne spojrzenie.

| Czy warto sie nad tym zastanowic ?
Nie ma sie co zastanawiac - tajemnica wiary.



Ojoj... Nigdy chyba nie pojme jak mozna sie kierowac dewiza ze to
czy tamto jest 'tajemnica wairy'... mowiac prosto z mostu i
przekladajac
te slowa na inny jezyk mozne powiedziec ze
"tajemnica wiary"="tego nie da sie pojac rozumem a czasem jest
nielogiczne
                                ale w to wierze bo tak trzeba"
Chyba na cos Bog dal ludziom rozum? Dziwi mnie tylko ze tym rozumem
narzedziem logicznym, darem od Boga, ludzie tego Boga [mowie tu o
katolickim]
przekreslaja...

Wiara potrzebuje zaufania, a
nie tylko logicznych dowodow.



IMO wiara potrzebuje i logiki i zaufania. Z samym pierwszym
elementem
staje sie nauka, a z samym drugim fanatyzmem.

Pozdrawiam cieplo,
Aneta, co wierzy



ja rowniez
delfik, co tez wierzy ale troche inaczej

to jednak to "zjadanie" ma sens. Mysle ze ten koncept przertwal
z duzo starszych poganskich religii. Na przyklad wierzono ze jezeli
sie zje jenca schwytanego w bitwie to bedzie sie mialo w pozesji
jego sile, odwage itd.




| | ..ktos mnie kiedys zapytal jaka jest roznica miedzy
| chrzescijaninem i ludozerca. Odpowiedzial:
| Zadna. Jeden i drugi je ludzkie cialo i pije ludzka krew.
| Zasadnicza. Jako katolik wierze, ze nie jest to ludzka krew ani
ludzkie
| cialo, ale uwielbione Cialo i Krew Chrystusa, ktory jest
prawdziwym Bogiem
| obecne pod postaciami chleba i wina - miesa tam nie uswiadczysz.

Racje masz w jednym, ze roznica jest zasadnicza :). Ludozerca zjada
swgo
brata a katolik swego Boga ;)

| Oczywiscie jeden symbolicznie, a drugi doslownie.
| I znowu Cie zmartwie ;) - nie symbolicznie, ale realnie. Pod
postaciami
| chleba i wina, ale realnie i doslownie.

a tu sama potwierdzasz moje slowa :)

| Znane sa doswiadczenia ksiezy,
| ktorzy wpadli w rutyne odprawiajac Msze sw. i przestali wierzyc w
realnosc
| Komunii sw. Otoz podczas Mszy sw. zdarzalo sie, ze z kielicha
spadla na
| obrus kropla wina (mszalne jest biale), ktore zostawilo czerwony
slad.
| Zaskoczony i wystraszony ksiadz poinformowal o tym osoby ze
swojego
| otoczenia, ktore zdecydowaly o ekspertyzie. Badania wykazaly, ze
na obrusie
| jest slad krwi - bynajmniej ksiadz sie nie skaleczyl na Mszy.



 A  moze kapnela mu z nosa z powodu nadcisnienia na wskutek
naduzywania alkoholu?
ciekawe,
| wyniki analizy krwi zgadzaly sie z jakimis badaniami zwiazanymi z
calunem
| Turynskim.

Kolo Calunu jest taka zadyma ze to raczej watpliwe by byl on
autentyczny.
Ale pomijajac fakt czy jest falsyfikatem czy nie [bo jakie ma to
znaczenie??]
zastanow sie nad tym czy to o czymkolwiek swiadczy? Wokol nas pelno
jest
takich zjawisk a niektorym nawet kosciol 'pomaga' sie
urzeczywistnic...
Taki fajny film byl.. "Czas religii" - ciekawe odmienne spojrzenie.

| Czy warto sie nad tym zastanowic ?
| Nie ma sie co zastanawiac - tajemnica wiary.

Ojoj... Nigdy chyba nie pojme jak mozna sie kierowac dewiza ze to
czy tamto jest 'tajemnica wairy'... mowiac prosto z mostu i
przekladajac
te slowa na inny jezyk mozne powiedziec ze
"tajemnica wiary"="tego nie da sie pojac rozumem a czasem jest
nielogiczne
                                ale w to wierze bo tak trzeba"
Chyba na cos Bog dal ludziom rozum? Dziwi mnie tylko ze tym rozumem
narzedziem logicznym, darem od Boga, ludzie tego Boga [mowie tu o
katolickim]
przekreslaja...



Bog nie bedzie pracowal dla czlowieka, ale razem z czlowiekiem.

| Wiara potrzebuje zaufania, a
| nie tylko logicznych dowodow.

IMO wiara potrzebuje i logiki i zaufania. Z samym pierwszym
elementem
staje sie nauka, a z samym drugim fanatyzmem.

| Pozdrawiam cieplo,
| Aneta, co wierzy

ja rowniez
delfik, co tez wierzy ale troche inaczej



Ja tez. I to wlasnie dlatego mamy tyle religii na swiecie (i wojen )
Ned

Intymne pocałunki z licznymi partnerami niemal czterokrotnie podnoszą ryzyko meningokokowego zapalenia opon mózgowych u nastolatków - wyniki najnowszych badań zamieścił prestiżowy tygodnik medyczny "British Medical Journal".
Meningokokowe zapalenie opon mózgowych jest poważną infekcją, która może w ciągu kilku godzin doprowadzić do śmierci z powodu ogólnoustrojowego stanu zapalnego - sepsy. Choroba objawia się gorączką, bólem głowy, sztywnością karku, wymiotami. U dzieci starszych i dorosłych może dochodzić do zaburzeń świadomości, senności, osłupienia, a nawet do śpiączki. Zdarzają się też napady padaczkowe, uszkodzenia nerwów czaszkowych.

Najbardziej narażone na zachorowania są małe dzieci - poniżej 5 roku życia i w nieco mniejszym stopniu - nastolatki. Jak wykazały dotychczasowe badania, ryzyko meningokokowego zaplenia opon u dzieci jest związane z takimi czynnikami, jak wcześniejsze infekcje dróg oddechowych, zwłaszcza wirusem grypy, narażenie na kontakt z dymem papierosowym, bieda, genetycznie uwarunkowane niedobory białka biorącego udział w reakcji na infekcję - tzw. lektyny wiążącej się z mannozą, przebywanie w zatłoczonych miejscach oraz całowanie dziecka w usta. Mało jednak wiadomo na temat czynników ryzyka zapalenia opon u nastolatków.

Aby to sprawdzić, naukowcy z Univeristy College w Londynie oraz innych ośrodków naukowych w Anglii przebadali grupę 114 nastolatków w wieku od 15 do 19 roku życia. Wszyscy z powodu meningokokowego zapalenia opon trafili do szpitali w 6 różnych regionach Anglii w okresie od stycznia 1999 r. do czerwca 2000 r.

Od badanych pobrano do analizy próbki krwi oraz wydzieliny z nosa i gardła. Informacje na temat potencjalnych czynników ryzyka zapalenia opon zebrano w trakcie wywiadu medycznego. Wyniki analizy porównywano z grupą kontrolną dobraną pod względem wieku i płci.

Okazało się, że wcześniejsze infekcje górnych dróg oddechowych podnosiły ryzyko schorzenia niemal 3-krotnie, a intymne całowanie się z licznymi partnerami - niemal 4 razy. W przypadku osób, które całowały się z jednym, stałym partnerem ryzyko choroby było takie samo jak u osób aktualnie bez partnera.

Ryzyko zachorowania na zapalenie opon było ponadto wyższe niemal 4-krotnie dla nastolatków urodzonych jako wcześniaki oraz ponad 3-krotnie dla tych, którzy uczyli się lub studiowali, w porównaniu z osobami pracującymi. Jest to prawdopodobnie związane z większym zatłoczeniem w szkołach i na uczelniach, niż w miejscach pracy - spekulują autorzy badań.

Niższe ryzyko zachorowania na zapalenie opon mózgowych miały osoby zaszczepione przeciwko meningokokom oraz biorące udział w obrzędach religijnych. Ta druga zależność ma prawdopodobnie związek z odmiennym stylem życia.

Niedobory lektyny wiążącej mannozę nie miały wyraźnego wpływu na ryzyko zachorowania w tej grupie.

To wskazuje, że czynniki podnoszące ryzyko zachorowania na meningokokowe zapalenie opon są różne w przypadku dzieci oraz nastolatków.

Zdaniem autorów, z najnowszych badań można wnioskować, że czynnikiem, który ma szanse obniżyć ryzyko zachorowania nastolatków na tę niebezpieczną chorobę może być prosta zmiana stylu życia i niebezpiecznych zachowań. Jak wykazały badania, niektóre nastolatki mogą w ciągu dwóch tygodni całować się nawet z siedmioma partnerami.
http://wiadomosci.onet.pl/1259598,16,item.html
Wyniki międzynarodowych badań nad malarią prowadzonych przez naukowców w Wielkiej Brytanii pokazują, że skuteczność sulfadoksyny - powszechnie stosowanego leku przeciwmalarycznego - może się znacznie różnić w całej Afryce, ponieważ pasożyty malarii w różnych częściach kontynentu przeszły różne mutacje dające im odporność na lek.

Rezultaty, opublikowane w czasopiśmie internetowym PLoS Medicine, sprawiły, iż eksperci wezwali do zacieśnienia koordynacji kampanii przeciw malarii w całej Afryce, bowiem koordynowanie programów na obszarach, gdzie pasożyty malarii mają podobne modele odporności na lek przyniesie dużo lepsze wyniki, aniżeli samodzielna praca naukowców w poszczególnych regionach.

Zarodziec sierpowy (plasmodium falciparum), przenoszony przez komary i powodujący malarię, jest odpowiedzialny za niemal milion zgonów rocznie w subsaharyjskiej Afryce. Do niedawna leczenie pacjentów opierało się na lekach takich jak chlorochina i sulfadoksyna - pirymetamina, jednak ich skuteczność jest obecnie osłabiana przez rosnącą odporność pasożytów komarów wynikającą z ich mutacji.

Naukowcy odkryli, że odporność na chlorochinę i pirymetaminę pojawiła się w latach 70. i 80. XX w. w Azji, po czym rozprzestrzeniła się w całej Afryce. Jednakże mutacje doprowadzające do odporności na sulfadoksynę pojawiły się dopiero w latach 90. XX w. i jeszcze nie rozprzestrzeniały się na całym kontynencie.

Naukowcy wykorzystali analizy genetyczne do określenia, w jaki sposób rozprzestrzenia się odporność na sulfadoksynę. Ich celem było określenie pochodzenia geograficznego pasożytów odpornych na lek.

Zespół przeanalizował próbki krwi pobrane od pacjentów chorych na malarię w Afryce. Naukowcy odkryli pięć głównych sekwencji genetycznych, z których każda jest charakterystyczna dla określonej lokalizacji geograficznej. Odkryli również, że pasożyty malarii opierają się na różnych podstawach molekularnych odporności na sulfadoksynę, a modele odporności na wschodzie i zachodzie Afryki różnią się. Odkrycie różnych rodzajów odporności było szczególnie istotne, gdyż pokazało, dlaczego skuteczność sulfadoksyny nie jest taka sama w całej Afryce.

Naukowcy zbadali również pojawianie się odporności pasożytów na sulfadoksynę w różnych regionach Afryki i odkryli, że wewnętrzne schematy imigracji i przenoszenia mogą wiązać się z pojawianiem się różnych odmian pasożytów odpornych na sulfadoksynę na różnych obszarach.

Dr Cally Roper, kierownik naukowy, z London School of Hygiene and Tropical Medicine w Wielkiej Brytanii powiedział: "Nasze odkrycia sugerują, że skuteczność sulfadoksyny jako leku przeciwmalarycznego może nie być taka sama w całej Afryce. Pokazują również potrzebę koordynowania kampanii na rzecz zwalczania malarii we wszystkich socjoekonomicznie powiązanych obszarach Afryki, zamiast koncentrowania się wyłącznie na terytoriach poszczególnych państw, po to aby skuteczniej zmniejszać brzemię malarii na kontynencie."

Źródło: CORDIS

Więcej informacji: London School of Hygiene and Tropical Medicine: http://www.lshtm.ac.uk PLoS Medicine: http://www.plosmedicine.org

Źródło danych: London School of Hygiene and Tropical Medicine; PLoS Medicine
Referencje dokumentu: Hay S.I., et al. (2009) A world malaria map: Plasmodium falciparum endemicity in 2007. PLoS Medicine 6:e1000048. DOI: 10.1371/journal.pmed.1000048.

Zima kojarzy się z nartami, sankami i gorącym kakao. Ale dla wielu to także czas chandry. Wraz z zimą przychodzą coraz krótsze dni i coraz dotkliwszy brak słońca, a związane z tym sezonowe zaburzenia afektywne (SAD), zwane także depresją zimową, skojarzono również z brakiem witaminy D. Lecz naukowcy z Uniwersytetu Warwick w Wlk. Brytanii stwierdzili, że nie ma wyraźnego związku pomiędzy poziomem witaminy D we krwi a depresją. Badania opisano w czasopiśmie Journal of Affective Disorders.

SAD zazwyczaj pojawia się u ludzi, którzy przez większą część roku cieszą się normalną kondycją psychiczną. Osoby cierpiące na tego typu zaburzenia doświadczają wraz ze zmianą pory roku poważnych wahań nastroju, które prowadzą do depresji, senności, letargu i skurczy głodowych.

Kiedyś naukowcy stwierdzili, że wystawianie skóry na działanie promieni słonecznych stymuluje w niej wytwarzanie witaminy D a ograniczenie dostępu do światła słonecznego zimą może być przyczyną SAD. Ale brytyjski zespół naukowców odkrył, że depresja nie musi być związana z niskim poziomem witaminy D we krwi.

Pod kierownictwem Oscara Franco z Akademii Medycznej Warwick naukowcy przeprowadzili przekrojowe badania populacji i sprawdzili poziom witaminy D (25-hydroksywitaminy D, albo 25(OH)D) u 3.262 osób z Pekinu i Szanghaju, Chiny, w ramach projektu "Odżywianie i zdrowie starzejącej się populacji Chin" (NHAPC). Następnie badani wypełniali kwestionariusz oceniający występowanie objawów depresji.

Symptomy depresji zdefiniowano na poziomie 16 lub wyżej wg skali CES-D (Center for Epidemiological Studies of Depression Scale). Zespół, współpracujący z kolegami z Instytutu Nauk o Żywieniu Chińskiej Akademii Nauk, wykorzystał próbę radioimmunologiczną (sposób mierzenia niewielkich ilości substancji we krwi) w celu pomiaru stężenia witaminy D w krwioobiegu.

W wyniku przeprowadzonych badań naukowcy stwierdzili, że obecność symptomów depresji jest niższa (7,2%) w grupie stanowiącej tercyl z najwyższym stężeniem 25(OH)D w porównaniu z tercylem o najniższym stężeniu (11,1%). "Ten związek znacznie osłabł po skontrolowaniu różnych czynników zakłócających, a po włączeniu do modelu analizy czynnika lokalizacji geograficznej - zniknął zupełnie" - jak piszą autorzy artykułu.

Eksperci mówią, że niedobór witaminy D pojawia się, kiedy stężenie 25-hydroksywitaminy D w surowicy krwi wynosi 12 nanogramów/mililitr (ng/ml) lub mniej. Normalne stężenie 25-hydroksywitaminy D w surowicy krwi waha się pomiędzy 25 a 50 ng/ml.

"Niewiele badań zajmowało się zależnością pomiędzy stężeniem 25-hydroksywitaminy D a depresją w populacjach ludzi" - wyjaśnia profesor Franco. "Niedobór witaminy D przypisywano także kilku chorobom chronicznym, w tym osteoporozie, rakowi, chorobom autoimmunologicznym i układu krążenia" - dodaje.

"Poprzednie badania poświęcone skuteczności uzupełniania poziomu witaminy D przynosiły niespójne rezultaty. Potrzebne są dalsze badania, aby sprawdzić, czy witamina D ma związek z sezonowym zaburzeniem afektywnym, ale nasze badania stawiają pod znakiem zapytania skuteczność przyjmowania większych ilości witaminy D w celu zwalczenia objawów depresji."

Według danych z poprzednich badań 1,3-3% Europejczyków cierpi na SAD w porównaniu z 0,8-9,7% mieszkańców Ameryki Północnej i 0-0,9% Azji. Naukowcy odkryli także, iż 70-80% osób z SAD to kobiety, u których zaburzenia zaczynają pojawiać się po 30 roku życia.

Źródło: CORDIS

Więcej informacji: Uniwersytet Warwick: http://www.warwick.ac.uk Chińska Akademia Nauk: http://english.cas.ac.cn

Źródło danych: Uniwersytet Warwick; Chińska Akademia Nauk
Referencje dokumentu: Pan A., et al. (2009) Association between depressive symptoms and 25-hydroxyvitamin D in middle-aged and elderly Chinese. J Affect Disord (w druku).

Rozpoczął się nowy projekt badawczy finansowany ze środków UE, którego celem jest wypracowanie najwyższej jakości standardów opieki zdrowotnej w diagnostyce in vitro - dziedzinie medycyny, która może odegrać ważną rolę w medycynie spersonalizowanej.

Projekt SPIDIA (Standaryzacja i poprawa standardowych przedanalitycznych narzędzi i procedur w diagnostyce in vitro) został niedawno otwarty z budżetem na sumę 9 mln EUR z tematu Zdrowie Siódmego Programu Ramowego UE (7PR). Czteroletni program badań w dziedzinie biologii molekularnej skupia 16 partnerów, w tym 4 małe i średnie przedsiębiorstwa, z 11 krajów. Chemicy kliniczni wraz z inżynierami specjalizującymi się w przedanalitycznych narzędziach diagnostycznych zajmą się tworzeniem nowych technik i standardów analizy in vitro.

Diagnostyka in vitro polega na przeprowadzeniu badania próbki tkanki organizmu lub płynu ustrojowego, jak krew czy ślina. Pozwala uzyskać istotne informacje o stanie zdrowia organizmu i ewentualnej obecności choroby. Jest coraz częściej stosowana do monitorowania postępów choroby lub stanu pacjenta, aby wspomóc lekarzy w podejmowaniu jak najlepszych decyzji o dalszych działaniach terapeutycznych.

Standaryzacja jest niezbędna do zagwarantowania wykonalności przedanalitycznych czynności takich jak gromadzenie, obróbka, transport i magazynowanie materiału tkankowego do testów in vitro. Próbki tkanek są podstawą precyzyjności wyników badania, niemniej obecnie istnieje wiele metod przetwarzania próbek, które mogą prowadzić do zmian lub zniszczenia tkanki. Aktualnie profile molekularne próbek mogą zanikać lub zmieniać się, ponieważ brak standardowych metod stabilizacji w trakcie pobierania oraz przechowywania. Skutek może być więc taki, że próbka stanie się bezwartościowa.

"Zbyt wiele różnych metod przetwarzania próbek jest nadal w użytku, co prowadzi do różnych wyników" - stwierdził Arnd Hoeveler, kierownik jednostki ds. biotechnologii na rzecz zdrowia Dyrektoriatu Generalnego ds. Badań Komisji Unii Europejskiej. "Takie zróżnicowanie utrudnia porównywalność i odtwarzalność wyników oraz ogranicza sensowność tych analiz. Bardziej ustandaryzowane wytyczne i programy kontroli jakości pomogą wdrożyć nowe i lepsze metody diagnostyczne, z których korzyści czerpać będą wszyscy europejscy pacjenci."

Projekt SPIDIA koordynowany będzie przez Qiagen, holenderską spółkę specjalizującą się w technologiach próbkowania i probiernictwa. Peer M. Schatz, dyrektor naczelny Qiagen, powiedział: "Firma Qiagen z radością przyjmuje tę inicjatywę i uważa za niezwykle ważne utorowanie drogi do dynamicznego rozwoju potencjału diagnostyki in vitro. Trwająca standaryzacja pobierania, obsługi i przetwarzania odpowiednich próbek, przyśpieszy upowszechnienie nowych metod diagnostyki in vitro. Dzięki swojemu poparciu dla tego projektu, Komisja staje na pozycji silnego lidera w podkreślaniu wagi tych procesów w ogóle oraz diagnostyki molekularnej i jej roli jako kamienia węgielnego przyszłej opieki zdrowotnej w Europie w szczególe."

Zwiększenie potencjału testów in vitro może przynieść przełom w dziedzinie diagnostyki molekularnej (gdzie kluczową rolę odgrywają DNA i RNA), która będzie jedną z podstaw europejskiej opieki zdrowotnej w przyszłości. Tak zwana medycyna spersonalizowana, w której osobisty profil DNA pacjenta wykorzystywany jest do diagnozy, będzie w stanie zapewnić znacznie precyzyjniejsze informacje niż diagnostyka konwencjonalna.

Do roku 2012 partnerzy projektu SPIDIA chcą mieć opracowany solidny zestaw standardów i wytycznych do obsługi próbek in vitro. Projekt ma także na celu stworzenie nowych standardów samej analizy materiału tkankowego.

Więcej informacji:

Projekt SPIDIA:
http://www.spidia.eu

Qiagen:
http://qiagen.com

CORDIS
url: http://cordis.europa.eu/f...fb725&RCN=30336
Źródło danych: Qiagen
Referencje dokumentu: Na podstawie informacji z Qiagen
U koni znanych jest około 80 chorób genetycznych bardzo podobnych do ludzkich. Dlatego badania prowadzone przez zespół Kerstin Lindblad-Toh, i Edythe L. Broad z Massachusetts Institute of Technology i Harvardu, ufundował National Human Genome Research Institute - NHGRI (Narodowy Instytut Genetyki Człowieka) i National Institutes of Health - NIH (Narodowy Instytut Zdrowia). Natomiast klacz pochodzi z Stajni McConville Barn, Baker Institute for Animal Health, College of Veterinary Medicine, z Cornell University zajmującej się badaniami nad rozwojem płodowym koniowatych, regulacją systemu immunologicznego między innymi w celu przeprowadzenia przeszczepów.

Pierwsze ślady udomowienia koni pochodzą sprzed 6 tys. lat z Ukrainy. Wnioski takie oparto na podstawie starcia zębów, mogących świadczyć o noszeniu wędzidła. Mniej pewne ślady znaleziono w Kazachstanu i datowane są na 7,5 tysiąc lat. Przypuszcza się, że koń najprawdopodobniej był udomawiany kilkakrotnie w różnym czasie i z różnych miejscowych odmian. Jednak większość naukowców zgadza się, że gatunkiem wyjściowym był wymarły już koń leśny - tarpan. Jego obecnym najbliższym krewnym jest pochodzący z mongolskich stepów koń Przewalskiego.

Właściwe prace nad odczytaniem kodu DNA wystartowały w 2006r., po 10 latach przygotowań. Do tej pory udało się poznać 2,7 miliarda par zasad. Wszystkie badania przeprowadza się na małej próbie krwi pobranej od klaczy. Uzyskany materiał przechowywany jest w sztucznych chromosomach bakteryjnych. W tym celu stworzono 300 tysięcy sztucznych chromosomów (BAC, Bacterial Artificial Chromosome).

Jednocześnie przeprowadzono prace nad zbadaniem zmienności w genomie konia, pozwoliło to sklasyfikować milion mutacji mikrosatelitarnych (single nucleotide polymorphisms - SNPs). Te krótkie, punktowe mutacje są bardzo przydatne do identyfikacji miejsc w chromosomie, badaniach wpływu genów na zachowanie, fizjologię, choroby, czy porównywania pochodzenia poszczególnych zwierząt.

Hodowla koni często jest związana z dużymi pieniędzmi, przyczynia się to stosowania w ich lecznictwie, rozmnażaniu bardzo zaawansowanych i drogich technik. Czasami stają się one pionierami stosowania metod, które później trafiają do leczenia ludzi. Tak jest na przykład w przypadku zastosowania komórek macierzystych do leczenia uszkodzeń ścięgien. Metoda stosowana u tych zwierzą od kilku lat. Kuracja jest krótsza niż konwencjonalna i daje lepsze wyniki, 80% koni wraca na tory wyścigowe. Chociaż wielu hodowców uważa, że powinny być rozmnażane tylko w naturalny sposób, około 30 lat temu stały się jednymi z pierwszych zwierząt, u który wprowadzono komercyjnie zabiegi inseminacji i zapłodnienia in-vitro. Z sukcesem w 2003r. podjęto także próby klonowania. Powstał nawet program klonowania końskich championów sportowych, zwłaszcza tych, które z powodu wymogów dyscypliny są kastrowane jeszcze przed podjęciem współzawodnictwa. Okazało się jednak, że ich skolonowani potomkowie mają w sporcie przeciętne wyniki i pomysł na razie przycichł.

Sprawdzając pochodzenie koni także coraz częściej wykonuje się analizy DNA zamiast badań krwi. W Polsce z początkiem 2007 roku wprowadzono obowiązek przeprowadzania badań DNA dla wszystkich ras klaczy wpisywanych do Ksiąg Głównych.
Zaledwie jedna trzecia sopockich 15-latków jest całkowicie zdrowa; aż 30% młodzieży w tej kategorii wiekowej pali papierosy, co czwarty ma nieprawidłową wagę ciała, co piąty - nieprawidłowe ciśnienie tętnicze.

W Sopocie posumowano wyniki badań 15-latków z nadmorskiego kurortu objętych programem Sopkard 15. Jak podkreślają organizatorzy badań, to jedyne w Polsce tak kompleksowe badania tej grupy wiekowej, jedno z niewielu takich w Europie.

Badaniu, na które zgodę musieli wydać zarówno rodzice, jak i młodzież, poddano łącznie 182 dzieci z klas II trzech sopockich gimnazjów, co stanowi niemal 66% sopockiej populacji w tym wieku. Obejmowały diagnostykę pod kątem chorób cywilizacyjnych, krążenia, nowotworów, chorób nerek, chorób tarczycy, psychologii, psychiatrii.

Sopkard, czyli programy prewencyjne dla mieszkańców Sopotu, są prowadzone od 1999 roku, ale zaczynając od 30-, 40-, 50-latków wiedzieliśmy, że wiele osób ma już choroby, więc warto poszukać tych, którzy mają stan przedchorobowy, żeby zapobiec rozwojowi choroby. Po licznych konsultacjach doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie to zrobić wśród 15-latków - powiedział koordynator programu dr hab. Tomasz Zdrojewski z Akademii Medycznej w Gdańsku.

Badanie 15-latków zostało po raz pierwszy zrealizowane w 2006 roku i ma być realizowane corocznie. Organizatorzy chcieliby też, aby badaniami objąć większość dzieci w województwie.

W ramach programu przeprowadzono m.in. badania kardiologiczne - np. pomiary ciśnienia tętniczego, lipidogram; badania endokrynologiczne - hormony tarczycy, USG tarczycy; pomiary antropometryczne - m.in. waga, wzrost; badania nefrologiczne - m.in. badania laboratoryjne krwi i moczu, USG nerek; badania psychologiczne.

W zasadzie tylko co trzecie dziecko jest tak naprawdę zupełnie zdrowe. U sporej części widzimy ewidentne cechy, że ta choroba już niedługo będzie, że się będzie rozwijać nadciśnienie, otyłość albo jakaś choroba nerek, a u części dzieci wręcz wykryliśmy choroby - poinformował Zdrojewski.

Zaznaczył jednak, że sytuacja zdrowotna w kraju poprawia się, np. o 30% zmniejszyła się umieralność przedwczesna z powodu zawału serca i udaru mózgu. Gdybyśmy te badanie zrobili 15 lat temu, to te wyniki byłyby dużo gorsze - podkreślił.

Zdrojewski zauważył, że młody wiek badanych daje duże szanse na skuteczną zmianę przyzwyczajeń żywieniowych czy stylu życia, a wczesne wykrycie podstaw do wystąpienia chorób daje większą skuteczność ich wyleczenia, ogranicza też koszty leczenia.

Z badań wynika m.in., że najczęstszą patologią były zburzenia lipidowe, wykryto je u 1/3/badanych; aż 25% dziewcząt miało nadwagę, u 7% badanych zawartość cukru we krwi była zbyt wysoka. Duża jest też wśród 15-latków liczba palących papierosy, sporadycznie pali 20% badanych, regularnie - 10%. Częściej po papierosy sięgają dziewczęta, które robią to, aby spodobać się rówieśnikom, z powodu stresu, dla przyjemności lub po to, by schudnąć. U nieco ponad 9% badanych stwierdzono zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia), u 4% wykryto depresję.

Po analizie przeprowadzonych badań rodzice dzieci otrzymali na zebraniach szkolnych karty informacyjne - "Paszporty Zdrowia" - wraz z informacją, jak postępować w przypadku wykrytych nieprawidłowości

www.wp.pl

>