Oglądasz posty wyszukane dla słów: Analiza poezji współczesnej
| Szukaj:Słowo(a): Analiza poezji współczesnej |
Czytam listę z uwagą już od pewnego czasu, ale to moja pierwsza wypowiedź na jej łamach, witam wiec wszystkich serdecznie, szczególnie nisko kłaniając się przed KasiąKam, którą cenię za wrażliwość, ostrożność w formułowaniu sądów oraz unikalny sposób ich przedstawiania oraz przed Włodzimierzem Holsztyńskim, który zaimponował mi swoją wiedzą (zwłaszcza nt. haiku) oraz ciekawymi i pełnymi analizami nadesłanych na listę utworów. Przyznaję otwarcie, że nie mam talentu do pisania wierszy (toteż nawet Bezwstydnie wykorzystując możliwość zabrania głosu chciałbym jednak Pozdrawiam, inigo |
Analiza wiersza Wiersz jednozwrotkowy, dziesięciowersowy z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie niezadowolenie z otaczającego go świata, ale przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca go rzeczywistość. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie nieba dupa kurewy jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia i dziady sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. W słowie "licytując" poeta oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" sensu stricto. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o plebejskich korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak wzniosłym nastroju! Szczepan |
Zupełnie się nie zgadzam. Wiersz ma wymowę uniwersalną. Penetruje rozległe rewiry niepoznanych jeszcze przez (n)aukę światów, nauka wydaje się przy tym wierszu dziecinną zabawą (quake), jednak niebezpieczną i brutalną (tu aplikują się spostrzeżenia Tomasza). Mimo, że częściowo interpretacja Katarzyny jest słuszna (hedonistyczne podejście do życia) to wiersz swoimi ramami zakreśla szerokie horyzonty współczesnego homo sapiens (duże ilości trunków implikują konieczność uprawiania gry w kosza, treningu siłowego etcaetera, etcaetera). Osobiście podziwiam utwór za doskonałe umiejscowienie Chociaż zaraz... A co z paradygmatem równości i wzajemnej tolerancji??? pod rozwagę oddaje |
widac za malo bos kompletnie nic nie zrozumial......... podatek Ptaszek sobie frunie z dala, ANALIZA: apexx |
ja cos wynalazłem na lokalnej grupie: ANALIZA: |
O ile kojarze bylo jeszcze cos takiego: (autora niestety nie znam) ANALIZA: TAX mam nadzieje incl. :) |
Ona zna się na poezji gdy dając jej dowolny wiersz średnio-mało znanego autora ona powie ci dane twórcy, tytuł utworu, tomiki i periodyki w jakich się ukazał. Ona dokona jego dokładnej analizy nazywając wszystkie metafory i pierdoły Ona zna się na poezji by być krytykiem. To tak jak z filozofem i Filozofem
j.w. wstaw zmienną
j.w. wstaw zmienną
Marcin Cecko |
Czyli tak jak mnie uczono, dzieki za wspomnienia, przypominasz mi moja polonistke sprzed 10 lat. Mam jednak mala nadzieje ze to jednak nie o to chodzi, ze znac sie na poezji ma troche zwiazku z tym JAK sie zyje i tego typu ... Wiesz nawet nie chce mi sie o tym pisac bo jest to oczywiste ze Ty to rozumiesz zupelnie inaczej. No ale tak jak mowilem ja naprawde nie znam sie na poezji.
swietne zdanie, sorki ale dla mnie to paradoks, mysle ze nie mozna znac sie na poezji aby BYC krytykiem. Cos mi tutaj brakuje jakiegos uczucia do poezji, za sucho to dla mnie brzmi. -pacyfa |
Witam! Jestem uczennicą 1 klasy liceum i z polskiego jestem totalny głąb! No niestety, jestem w klasie biol-chemiczej, wiec nie ma sie czego spodziewac. No ale do rzeczy... Mam za zadanie aby napisać rozprawke. Temat rozumiem, ale brakuje mi jednego argumantu (muszą być min. 3). Temat: Artysta o sobie i swojej sztuce. Punktem wyjścia uczyć analizę i interpretacje utwou Horacego. Moje argumenty: 1. Twórczość Horacego znana jest do dziś. 2. Jest instpiracją dla współczesnych poetów. 3. ... czy może być np. Czytając wiersze Horacego ludzie dążą, aby zdobyć taką sławę ja on? WIERSZ: Wybudowałem pomnik Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu strzelający nad ogrom królewskich piramid nie naruszą go deszcze gryzące nie zburzy oszalały Akwilon oszczędzi go nawet łańcuch lat niezliczonych i mijanie wieków Nie wszystek umrę wiem że uniknie pogrzebu cząstka nie byle jaka i rosnący w sławę potąd będę wciąż młody pokąd na Kapitol ma wstępować z milczącą westalką pontifeks I niech mówią że stamtąd gdzie Aufidus huczy z tego kraju gdzie gruntom brak wody gdzie Daunus rządził ludem rubasznym ja z nizin wyrosły pierwszy doprowadziłem nurt eolskiej pieśni do Italów przebiwszy najpewniejszą drogę Bądź dumna z moich zasług i delfickim laurem Melpomeno łaskawie opleć moje włosy Bardzo prosze o pomoc i wyrozumiałość! Małgosia |
Analiza wiersza jednostrofowego na dobry początek dnia Słońce w górze zapie rdala, Żaba w wodzie dupę moczy, Kur wa, co za dzień uroczy! Analiza Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody 'pupcia' żaby jest pretekstem do euforii. Zapie_rdalające słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. W słowie "zapie_rdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapie_rdalać" sensu stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym tworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju Bonusik!! Traśnij Romka G w morde http://cfaniacy.com/pko/monk.html Sorki... linka zapomniałem |
Analiza wierszyka "Na piękną, słoneczną wiosenkę" PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA, ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY, KURWA! CO ZA DZIEŃ UROCZY!!! Analiza Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które - człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie - może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. "Ja" liryczne personifikuje słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istota ludzka i nie może "zapierdalać" senso stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju! |
Ptaszek sobie frunie z dala, W górze slonce za****dala, Zaba w wodzie d**e moczy, K**wa! Jaki dzien uroczy ANALIZA: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z otaczajacego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie, które czlowiekowi zyjacemu we wspólczesnym zamecie, moze dac tylko przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w wodzie d**a zaby jest pretekstem do wyrazenia euforii. Za****dalajace w górze slonce oraz frunacy z dala ptaszek sugeruje wczesna wiosne, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie juz z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna. "JA" liryczne personifikuje slonce. Slowo "za****rdala" oddaje szybkosc i zlozonosc ruchu tego ciala niebieskiego, które nie jest istota zywa i nie moze "za****dalac" sensu stricte. Uwage zwraca uzycie wulgaryzmów, których znajomosc swiadczy o ludowych korzeniach poety i glebokiej wiezi z ta spolecznosca . W moim rozumieniu autor chcial sie tym utworem odwdzieczyc srodowisku, z którego wyrósl, oraz zlozyc hold za poswiecenie i trud wlozony w zapewnienie mu nalezytego wyksztalcenia. Szkoda, ze tak malo w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. |
wierszyk nastrojowy z analizą: Ptaszek frunie sobie z dala w górze słońce zapierdala żaba w wodzie dupę moczy Kurwa! co za dzień uroczy!!! Analiza wiersza: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy, z rymem sylabowym i z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Puenta jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne personifikuje Słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i perfekcję ruchu słońca, które nie jest przecierz istotą ludzką i może "zapierdalać" senso stricte. Uwagę zwraca urzycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem oddźwięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. |
Dzieci o studentach... I jeszcze analiza pewnego wiersza: Ptaszek sobie frunie z dala, Górą słońce zapierd'ala Żaba du'pę w wodzie moczy, Kur'wa ! Co za dzień uroczy ! Analiza wiersza: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie zotaczającego go swiata, przepelnia go kwitnący stoicyzm i szczescie, które czlowiekowi zyjącemu we wspólczesnym zamecie, moze dac tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blekicie wody pu'pa zaby jest pretekstem do euforii. Zapie'rdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna. Ja liryczne personifikuje slonce. W slowie "zapie'rdala" oddaje szybkosc i zlozonosc ruchu slonca, które przeciez nie jest istotą ludzką i nie moze "zapierda'lać" sensu stricto. Uwage zwraca uzycie wulgaryzmów, których znajomosc swiadczy o ludowych korzeniach poety i glebokiej wiezi ze spoleczenstwem. W moim rozumieniu autor chcial sie tym utworem odwdzieczyc srodowisku, z którego wyrósl za poswiecenie i trud wlozony w zapewnienie mu nalezytego wyksztalcenia. |
Stwórz Busha [ Dodano: 2004-12-01, 18:17 ] Ptaszek sobie frunie z dala, W górze słońce cenzura, Żaba w wodzie dupę moczy, Ku...! Jaki dzień uroczy ------------------------------------------------------------ ANALIZA: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczaj?cego go ?wiata, przepełnia go kwitn?cy stoicyzm i szczę?cie, które człowiekowi żyj?cemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w wodzie dupa zaby jest pretekstem do wyrażenia euforii. cenzura?ce w górze słońce oraz frun?cy z dala ptaszek sugeruje wczesna wiosnę, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie juz z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna. "JA" liryczne personifikuje slonce. Slowo "cenzura" oddaje szybkosc i zlozonosc ruchu tego ciala niebieskiego, które nie jest istota zywa i nie moze "cenzura" sensu stricte. Uwage zwraca uzycie wulgaryzmów, których znajomosc swiadczy o ludowych korzeniach poety i glebokiej wiezi z ta spolecznosca .W moim rozumieniu autor chcial sie tym utworem odwdzięczyć ?rodowisku, z którego wyrósl, oraz zlozyc hold za poswiecenie i trud wlozony w zapewnienie mu nalezytego wyksztalcenia. Szkoda, ze tak malo w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju |
To jeszcze nic poczytaj to : Analiza Poetycka Wierszyka "PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, ZABA DUPE W WODZIE MOCZY, W GÓRZE SLONCE ZAPIERDALA, KUR.A! CO ZA DZIEN UROCZY!!!" Analiza : Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryki jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. Liryczne JA personifikuje słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istota ludzka i nie może "zapierdalać" senso stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
|
W czasach szkolnych wypracowań i analiz najbardziej lubiłem pytanie "co poeta miał na myśli?" i trzeba było trafić w klucz odpowiedzi... Bo ja lubię absurdy... Pamiętam jak kiedyś przedstawiono pewnemu współczesnemu poecie (nie pamiętam jego nazwiska) analizę jego wiersza "przerabianego" w szkole średniej..... Był mocno zdziwiony i rozbawiony... po czym stwierdził, że on pisząc ten wiersz nie myślał o niczym Jeśli chodzi o mnie... zawsze piszę wtedy, jak czuję, że mam taką potrzebę... a efekt jest zapisem chwili, która już nigdy się nie powtórzy... często odbywa się to na zasadzie "błysku"... i piszę i piszę... a po chwili mam problem z "pociągnięciem" tego dalej, ponieważ błysk zgasł... Nie piszę też (z małymi wyjątkami) na zamówienie... nie umiem się wtedy wczuć... taka sztuka udała mi się może ze trzy albo cztery razy... (mówię o sytuacji, kiedy obie strony były zadowolone z efektu ) Ufff... ale się rozpisałem jest to chyba mój najdłuższy post na tym forum (chociaż na pewno dłuższy był w temacie o polityce, jednak zaginął w pomroce dziejów przy zamieszaniu z bazą danych ) |
PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA, ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY, KURVVA! CO ZA DZIEŃ UROCZY! Analiza: Wiersz jedno zwrotkowy, czterowersowy, z rymem sylabowym i z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot lirycztny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne personifikuje Słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i perfekcję ruchu Słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" senso stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowiskiu z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. ____________________________________________________ |
Analiza wiersza Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. A oto sam wiersz! Słońce w górze zapie.dala, Żaba w wodzie dupę moczy, K.rwa, co za dzień uroczy... |
w tym miejscu przypomina mi sie pewna analiza wiersza" Ptaszek sobie frunie z dala, W górze slonce zapierdala, Zaba w wodzie dupe moczy, Kurwa! Jaki dzien uroczy ANALIZA: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z otaczajacego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie, które czlowiekowi zyjacemu we wspólczesnym zamecie, moze dac tylko przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w wodzie dupa zaby jest pretekstem do wyrazenia euforii. Zapierdalajace w górze slonce oraz frunacy z dala ptaszek sugeruje wczesna wiosne, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie juz z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna. "JA" liryczne personifikuje slonce. Slowo "zapierdala" oddaje szybkosc i zlozonosc ruchu tego ciala niebieskiego, które nie jest istota zywa i nie moze "zapierdalac" sensu stricte. Uwage zwraca uzycie wulgaryzmów, których znajomosc swiadczy o ludowych korzeniach poety i glebokiej wiezi z ta spolecznosca . W moim rozumieniu autor chcial sie tym utworem odwdzieczyc srodowisku, z którego wyrósl, oraz zlozyc hold za poswiecenie i trud wlozony w zapewnienie mu nalezytego wyksztalcenia. Szkoda, ze tak malo w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. |
Słońce w górze zapierdala, Żaba w wodzie dupę moczy, Kurwa, co za dzień uroczy! Analiza. Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" sensu stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. |
Mam nadzieję, że tego tu jeszcze nie ma... To z dedykacją dla studentów, którzy... sami się domyślicie "Ptaszek sobie frunie z dala, w górze słońce popierdala żaba dupę w wodzie moczy Kurwa! co za dzień uroczy" ANALIZA Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża głębokie zadowolenie jakie współczesnemu człowiekowi daje obcowanie z naturą. Nawet,wydawać by się mogło, taka błahostka, jak zanurzona w zbiorniku wodnym tylna część żaby, jest powodem do szczęścia. Powszechnie stosowany wyraz "kurwa" nabiera w wierszu specjalnego znaczenia- oddaje euforyczny stan emocjonalny, stając się ważną figurą stylistyczną. Natomiast metaforyczne "popierdala" określa szybkość i złożoność ruchu centralnej gwiazdy Układu Słonecznego. Użycie wulgaryzmów świadzy o ludowych korzeniach poety i jego głębokiej więzi ze społeczeństwem. Autor w ten sposób odwdzięcza się środowisku, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Z książki Pani Małgorzaty Malickiej pt."Życie jest piękne" |
Na kanwie fali poezji,która nas tutaj ostatnio zalewa - Analiza wierszyka "Na piękną, słoneczną wiosenkę" PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA, ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY, KURWA! CO ZA DZIEŃ UROCZY!!! Analiza Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które - człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie - może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. "Ja" liryczne personifikuje słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istota ludzka i nie może "zapierdalać" senso stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju! |
Hehe dbając o tych członków WSZ, którzy nie mają jeszcze za sobą matury i będą się z nią zmagać w przyszłości, przykładowa analiza jak należy zinterpretować wiersz Ptaszek sobie frunie z dala, W górze slonce zapierdala, Zaba w wodzie dupe moczy, Kurwa! Jaki dzien uroczy ANALIZA: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z otaczajacego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie, które czlowiekowi zyjacemu we wspólczesnym zamecie, moze dac tylko przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w wodzie dupa zaby jest pretekstem do wyrazenia euforii. Zapierdalajace w górze slonce oraz frunacy z dala ptaszek sugeruje wczesna wiosne, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie juz z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna. "JA" liryczne personifikuje slonce. Slowo "zapierdala" oddaje szybkosc i zlozonosc ruchu tego ciala niebieskiego, które nie jest istota zywa i nie moze "zapierdalac" sensu stricte. Uwage zwraca uzycie wulgaryzmów, których znajomosc swiadczy o ludowych korzeniach poety i glebokiej wiezi z ta spolecznosca . W moim rozumieniu autor chcial sie tym utworem odwdzieczyc srodowisku, z którego wyrósl, oraz zlozyc hold za poswiecenie i trud wlozony w zapewnienie mu nalezytego wyksztalcenia. Szkoda, ze tak malo w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju |
"PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, > W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA, > ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY. > ! CO ZA DZIEĂ' UROCZY!" > > Analiza. > Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z rownomiernie > rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z > otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm, szczęście, które > człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca > przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody pupa żaby > jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne > lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest > jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne personifikuje słońce. W > słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież > nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" senso stricte. Uwagę zwraca > użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety, > jego głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się > tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświęcenie i trud > włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w > dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju |
> > Ptaszek sobie frunie z dala, > > W górze słońce zapierdala, > > żaba dupę w wodzie moczy; > > kurka! Co za dzień uroczy!!! > > > > Analiza wiersza > > > > Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, > > z równomiernie rozłożonym akcentem. > > Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie > > zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący > stoicyzm > > i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie > > może dać tylko otaczająca go przyroda. > > Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa > > żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia > > sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudzi się z > otchłani zimy. > > Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. > > W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, > > które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" > > sensu stricto. > > Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy > > o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze > społeczeństwem. > > W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć > > środowisku, z którego wyrósł ,za poświęcenie i trud włożony > > w zapewnienie mu należytego wykształcenia. > > Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak > pogodnym nastroju! |
bylo troche o prozie, a teraz poetycko... ponizszy tekst nalezy do xexa Xexowa Analiza wiersza: PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SlO?CE ZAPIERDALA, zABA DUPE W WODZIE MOCZY. KURWA! CO ZA DZIE? UROCZY! Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z rownomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie z otaczajacego ?wiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szcze?cie, ktore czlowiekowi zyjacemu we wspolczesnym ?wiecie, moze dac tylko otaczajaca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blekicie wody dupa zaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalajace inne stworzenia sugeruja wczesne lato, kiedy ?wiat zwierzecy obudzil sie z otchlani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna. JA liryczne personifikuje slonce. W slowie “zapierdala” oddaje szybko?c i zlozono?c ruchu slonca, ktore przeciez nie jest istota ludzka i nie “zapierdala” sensu stricte. Uwage zwraca uzycie wulgaryzmow, ktorych znajomo?c ?wiadczy o ludowych korzeniach poety i glebokiej wiezi ze spoleczenstwem. W moim rozumieniu autor chcial sie odwdzieczyc tym utworem ?rodowisku z ktorego wyrastal za po?wiecenie i trud wlozony w zapewnienie mu nalezytego wyksztalcenia. Szkoda, ze tak malo w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju! -XexileX Zadanie domowe od herszta na wakacje: Przeprowad? samodzielnie analize nastepujacego wiersza: ORZEl W GÓRZE POPIERDALA, ALE CÓz TO, NAGLE SKAlA... W DUPIE CHYBA ON MIAl OCZY, TERAZ LEzY I KRWI? BROCZY. |
bzdury pleciesz lub robisz sobie jaja do kwadratu. zresztą widać to nie tyle po komentarzach, stylizujących się na znawstwo, co to określające wszystko na nie. a tym czasem sranie to jest tylko w banie, bo własna twórczość gdy przyszłoby ją okazać wyszłoby że to dno do kwadratu w naśladownictwie anachronicznym nieprzystającym do współczesnych czasów. więc mnie nie dziwi że co mądrzejsi redaktorzy periodyków internetowych poświeconych sztuce określają rzecz takowej twórczości jako sztukę wypalonych wapniaków z domu starców, to jest dobre dla prowincjonalnych belfrów lub niespełnionych twórców internetowych którzy się regułek naczytali i pierdzą pospołu. bo mniemają że są jakieś reguły na tyle ścisłe i na tyle jednoznaczne że daje im to prawo do pozornie głębokich sądów. tymczasem sztuka ewoluuje nawet leśmian tuwima w swoim czasie był na pozycji zgoła dalekiej od centrum, bo normatyw wyznawał całkiem coś innego. tylko że się w czasie okazało że ten sam normatyw to dno do potęgi, tak samo będzie z wami prawdopodobnie. sztuka i wartość zwycięży bo regułkami co najwyżej dupę będą podcierać. i tyle, atma |
ojoj. Moim zdaniem, każdy człowiek reprezentuje sobą jakąś wartość, Tak nie można... Zabieram głos dlatego, że wydajesz się mimo wszystko rokować pozytywnie :-) Jeśli chcesz naprawdę pisać, poczytaj trochę poezji, w tym współczesnej (nie Przychylnie |
Elu, czy można mieć do Ciebie prośbę, byś stosowała się do netykiety, ponieważ nie da się czytać Twoich postów. Stosuj, proszę, znaki cytowania, bo można się pogubić w tym, co jest Twoim .:) Pozdrawiam, |
W skrócie moge odpowiedzieć w trzech słowach : Ha... ha... ha... Zabawni wydają mi się domorośli (bez urazy) "wizjonerzy", którzy posiadając swojój prywatny sposób patrzenia na poezje, próbują od razu zakuć wszystkich w swoje kajdany. Annihilatorze masz niezłe zadatki na tyrana. Czy tak trudno zauważyć, że świat jest pełen możliwości i sposobów jego postrzegania jest nie ograniczona ilość. Metod widzenia poezji jest prawie tyle co ludzi.
I to (o pacyfistach) ma być, przepraszam, zarzut??? Ja mogę powiedzieć na odwrót - o maniakach militarno-dyktatorsko-batalistycznych, jak tacy ludzie moga zrozumiec istote poezji, przeciez maja tyle spraw na glowie (kogo by tutaj zabić (w imie ojczyzny?)) Sprowadzanie poezji tylko do wojny to według mnie naprawde, naprawde koszmarne spłycanie tematu. Piszesz o "humanitarystycznych pacyfistach" uprzejmie przepraszam, ale kim był wymieniany przez pana Baczyński, jak nie owym h.p.? Natomiast, w drugiej czesci listu podajesz znacznie szerszą "definicję" osób które "mają prawo" być poetami, to jednak jakoś nie koresponduje z częścią pierwszą. Pozatym do twojej definicji (której kolwiek) nie da się zaliczć wielu, wielu wierszy pisanych przez kobiety (np. te dotyczące wnętrza, analizy samego siebie, oczywiście nie chcę generalizować!). Wydaje mi się, prosze mnie poprawić, jeśli się mylę, ale chyba Annihilatorze nie zastaniowiles sie co piszesz... Jednak, z pewną sympatią, pozdrawiam Roeoender. |
"Jarek Łukaszewicz" na moje "zawiłości prostej drogi":
Dlatego jedyna początkowa analiza jaką zaoferowałem była: koan. Do labiryntu skojarzeń zawiodła mnie autorka wersetów --Elżbieta - Ariadne inaczej.. :-)
To, że nie zauważasz nie znaczy, że ich tam nie ma. Tak myślę.
"Krzyżtuszyński"? A może to wcale nie jest literówka? I co wtedy? Poezja wędruje zawsze w niepewnym polu mglistych konturów.
Koan cię schwycił w bezlitosne sploty Rzucił w pradzieje i kurhany Tusz! już Tuszyna ma obrońcę Jarka - z Polanów, herb Zaciera. :-)
zdziwionym. Możemy snuć domysły. Ankh był znakiem zapytania dopóki dla
Nie jest. Ale koan jest. ;-) Pozdrowienia Stefan |
z wyglądu ? ;-)
Niestety raczej nie ma. Przynajmniej na takiej płaszczyźnie o jakiej mówisz. Chociaż zależy jak to rozpatrywać. Taki zagorzały miłośnik poezji, nawet jeżeli nie pisuje, żyje trochę... Nie. Znać się na poezji, a ją tworzyć, a tym samym być poetą to dwie osobne rzeczy. Mogą one się łączyć na pewno, ale jedno do drugiego ma bardzo niewiele
skąd ten wniosek ( skąd to takie Oczywiste )
Sucho, nie sucho, ale to prawda. Można znać się na poezji i nie być krytykiem, ale nie można być krytykiem literackim nie znając się na tym wogóle. Wydaje mi się, że szukasz uczuć i czegoś głębszego nie w tym co trzeba.
Marcin Cecko |
Ależ zyskuję. Zrozumienie, o co chodzi w czytanym tekście. Rozwiązanie jakiejś łamigłówki, odczucie spójności, poczucie że po pewnym czasie analiz i następczych syntez zaczynam rozumieć każde słowo. Mam nawet nieco "archaiczne" rozumienie nowoczesnej poezji - że jest to właśnie zbiór formalnych łamigłówek, które trzeba rozwiązywać, których treść jest zagmatwana, a sposobem odbioru tej gmatwaniny jest po pierwsze szukanie klucza, według którego utwór jest zbudowany, a po drugie - rekonstrukcja treści wypowiedzi za pomocą tego klucza. Najpierw trzeba by dowiedzieć się, na co zwrócić uwagę, a potem odczytać szyfr, którym jest "nowoczesny wiersz". Wtedy dotrze do mnie pełne, także emocjonalne czy mistyczne znaczenie zaszyfrowanej w takim wierszu treści. Jeżeli poezja współczesna jest czymś innym, to znaczy, że wygląda bardziej Marek P. |
DISKASTIN - ale dobre ;P a tu cos dla Buakarego :lol: (moze to przeczyta jeszcze) TROSZKE to to wulgarne Analiza wierszy UJEBAŁA MISIA PSZCZOŁA. "OCH TY KURWO!" - MISIU WOŁA. "ZA ME MĘKI, ZA ME BÓLE, ROZPIERDOLĘ WSZYSTKIE ULE!" Analiza: Jest to wiersz w formie fraszki. Traktuje on o cholerycznym misiu, który, domysleć się można, szukał pożywienia w pszczelim ulu. Dosadność, z jaką miś wyzwał pszczołę od prostytutki, szczerze ukazuje jego ból i smutek. Obietnica zemsty jest wyrażona dobitnie i groźnie. Każe nam przypuszczać, że niechybnie zostanie spełniona, mimo że jest niewspółmierna do uczynku, jaki popełniła pszczoła. Śmierć wielu tysięcy pszczół jest nie podlegającym dyskusji mordem, który kontrastuje z czynem pszczoły. Wiersz ukazuje władzę silniejszego, któremu nie warto wchodzić w drogę. Trudno pogodzić się z przesłaniem tego wiersza, jednakże ukazuje ono nam trudną prawdę o tym, że często siła i przemoc zwycięża nad rozsądkiem. PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA, ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY. KURWA! CO ZA DZIEŃ UROCZY! Analiza: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne personifikuje słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" sensu stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dziesiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju! |
Utwór poetycki: UJEBAŁA MISIA PSZCZOŁA „OCH TY KURWO” MISIO WOŁA „ZA TE MĘKI, ZA TE BÓLE ROZPIERDOLĘ WSZYTKIE ULE” Analiza literacka: Jest to wiersz w formie fraszki. Traktuje on o cholerycznym misiu, który – domyślać się można – szuka pożywienia w pszczelim ulu. Dosadność, z jaką miś wyzywa pszczołę od prostytutek, szczerze ukazuje jego ból i smutek. Obietnica zemsty jest wyrażona dobitnie i groźnie. Każe nam przypuszczać, że niechybnie zostanie spełniona, mimo że jest niewspółmierna do uczynku, jaki popełniła pszczoła. Śmierć wielu tysięcy pszczół jest nie podlegającym dyskusji mordem, który kontrastuje z czynem pszczoły. Wiersz ukazuje władzę silniejszego, któremu nie warto wchodzić w drogę. Trudno pogodzić się z przesłaniem tego wiersza, jednak ze ukazuje ono nam trudną prawdę o tym, że często siła i przemoc zwyciężają nad rozsądkiem. Utwór poetycki: PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA, ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY. KUR-WA! CO ZA DZIEŃ UROCZY! Analiza literacka: Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym świecie może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody wzmiankowana część ciała żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. W lirycznej personifikacji słońca słowo „zapierdala” oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które nie jest przecież istotą ludzką i nie może „zapierdalać” sensu stricto. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł – za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało jest e dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. |
Wierszyk na pogodę Ptaszek sobie frunie z dala, w górze słońce zapierdala, żaba dupę w wodzie moczy. Kurwa! Co za dzień urodzy! Analiza Utwór jednozwrotkowy o czterech wersach z rymem parzystym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny w wierszu, wykorzystując umiejętnie środki stylistyczne, wyraża swoje głębokie zadowolenie z życia w otaczającym go świecie, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody [tylna część żaby jest pretekstem do euforii. Lecące nad narratorem ptactwo sugeruje wczesną wiosnę, kiedy flora i fauna otrząsają się z okowów zimy. Silne nagromadzenie tropów stylistycznych, rytmika i tempo wiersza decydują o tym, że czytając utwór na głos czujemy niemal namacalnie budzącą się wiosenną przyrodę. Puenta liryki jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna – wyraża apoteozę otaczającego nas świata. Otaczające nas piękno przedstawione jest wieloaspektowo i metaforycznie. Szyk przestawny w strofie opisującej ruch słońca akcentuje urodę wiosennego nieba. Ja liryczne personifikuje słońce. W słowie „zapierdala” oddaje szybkość, piękno i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może zapierdalać sensu stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o elokwencji poety i głębokiej więzi ze wszystkimi warstwami społeczeństwa. Autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji jest wierszy o tak pogodnym nastroju! |
Pyśka16, masz tutaj pojedyncze fragmenty z których możesz sklecić całość Mitologia to przede wszystkim zbiór opowieści o człowieku, nawet jeśli bohaterami są bogowie czy herosi. Pod płaszczykiem fantastycznych historii, mitologia niesie niezliczone motywy, idee oraz wzorce postępowania. Jeśli chodzi o dzieła literackie powstałe względnie niedawno, to największy wpływ miała mitologia na poezję. Znany jest posąg zwany "Nike z Samotraki" - pozbawiony głowy i ramion. Ten posąg poetka Maria Pawlikowska - Jasnorzewska porównuje do uczucia miłości. Nike urasta tu do rangi symbolu ślepej miłości podążającej za ukochanym, ale nie mogącej go uchwycić. Stanisław Grochowisk w wierszu "Ikar" rozważa stosunek mitologii do rzeczywistości. Zestawia Ikara wznoszącego się w niebo z pochylającą się do balii kobietą. Kolejny wiersz - "Wciąż o Ikarach głoszą" Ernesta Brylla porusza temat oceny Dedala i Ikara. Sądzi, że nie warto narażać życia w pogoni za ideami oraz gestami efektownymi, choć pozbawionymi sensu. Staje natomiast po stronie Dedala, który kierował się rozsądkiem i doleciał do celu. Literatura polska chętnie sięga do mitu o Nike co ma uzasadnienie w naszej dramatycznej historii, pomaga uzasadnić heroizm, tragizm. Bardzo popularny w literaturze. "Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki O miłości nieuciszona Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim Wyciągając odcięte ramiona (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Nike") Wiersz ten znajduje się w tomiku "Pocałunki" z 1926 r., ma typową dla całego tomiku formę czterowiersza. Poetkę zainspirowała nie mityczna Nike, ale okaleczona, ekspresyjna rzeźba. Motyw Nike posłużył poetce do ukazania miłości. Rzecz oryginalna: u poetów wcześniejszych barokowych, renesansowych miłość była reprezentowana przez Wenus, amorka - Kupidyna. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska patrząc z dystansem na sprawy uczuć osiąga nowy efekt porównując miłość do kalekiej rzeźby. Miłość jest jak okaleczona rzeźba. Wiersz ukazuje tragizm zranionej miłości. Motyw Nike staje się pretekstem do refleksyjnego liryku o miłości. Zarazem następuje odwrócenie topos (wzorzec) - bogini zwycięstwa jest w tym wierszu boginią osobistej klęski, a nie boginią zwycięstwa. Można powiedzieć, że kobiecie współczesnej wydaje się być bardziej właściwą patronką miłości - Nike z Samotraki niż zbanalizowana przez literaturę Wenus. Poza tym poszukaj pod hasłami; "Wpływ mitologii na poezję" "Maria Pawlikowska Jasnorzewska mitologia" "Maria Pawlikowska Jasnorzewska antyk" "Nitka Ariadny analiza i interpretacja" "Dla Minotaura analiza i interpretacja" I tym śladem dalej |
Wiersz > > >>>> > > >>>> PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, > > >>>> W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIERDALA, > > >>>> ŻABA DUPĘ W WODZIE MOCZY, > > >>>> k!@#$%! CO ZA DZIEŃ UROCZY!!! > > >>>> > > >>>> Analiza: > > >>>> > > >>>> Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie > > >>>> rozłożonym akcentem. > > >>>> Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go > > >>>> świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi > > >>>> żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda. > > >>>> Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest > > >>>> pretekstem do euforii. > > >>>> Obecność różnych stworzeń sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy > > >>>> obudził się z otchłani zimy. > > >>>> Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwa do odczytania. JA liryczne > > >>>> personifikuje słońce. > > >>>> W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które > > >>>> przecież nie jest istotą ludzką i nie może"zapierdalać" sensu stricte. > > >>>> Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych > > >>>> korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. > > >>>> W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, > > >>>> z którego wyrósł za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu > > >>>> należytego wykształcenia. > > >>>> Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym > > >>>> nastroju :) |
Aby rozładować zagęszczoną atmosferę wyborów parlamentarnych. Przepraszam gorąco za nieparlementarne wyrazy, ale bzdety straciłyby na wartości Ku pokrzepieniu serc - w sam raz na wieczorny wieczór. Wprawdzie komentarz pochodzi od polonistki, ale popłakałem się ze śmiechu UJEB... MISIA PSZCZOŁA. "OCH TY QR..!" - MISIU WOŁA. "ZA TE MĘKI, ZA TE BÓLE, ROZPIER..... WSZYSTKIE ULE!" Analiza. Jest to wiersz w formie fraszki. Traktuje on o cholerycznym misiu, który, domyśleć się można, szukał pożywienia w pszczelim ulu. Dosadność, z jaką miś wyzwał pszczołę od prostytutki, szczerze ukazuje jego ból i smutek. Obietnica zemsty jest wyrażona dobitnie i groźnie. Każe nam przypuszczać, że niechybnie zostanie spełniona, mimo że jest niewspółmierna do uczynku, jaki popełniła pszczoła. Śmierć wielu tysięcy pszczół jest nie podlegającym dyskusji mordem, który kontrastuje z czynem pszczoły. Wiersz ukazuje władzę silniejszego, któremu nie warto wchodzić w drogę . Trudno pogodzić się z przesłaniem tego wiersza, jednakże ukazuje ono nam trudną prawdę o tym, że często siła i przemoc zwycięża nad rozsądkiem. PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA, W GÓRZE SŁOŃCE ZAPIER...., ŻABA DU.Ę W WODZIE MOCZY. QR.. ! CO ZA DZIEŃ UROCZY! Analiza. Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody d..a żaby jest pretekstem do euforii. Zapierd....ące inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Pointa liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA, liryczne personifikuje słońce. W słowie "zapierd..." oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierd..."sensu stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju! Analizy do analizy życzę. |
Cytat: czyli matematycy to nie naukowcy lecz tlumacze? powiedz mi jeszcze czy gdyby nie istniala fizyka, biologia i wszystkie pozostale dziedziny nauki uzywajace matematyki to wtedy matematyka bylaby nauka czy nie? Gdyby nie istniała fizyka, biologia i wszystkie pozostałe dziedziny nauki (piszesz, "używające matematyki" a to oznacza po prostu wszystkie), to - oczywiście - nie istniałaby matematyka. Gdyby nie było potrzeby stawiania hipotez, to narzędzia do wysnuwania wniosków byłyby całkowicie zbędne. Cytat: albo co z obszarami matematyki ktore nie maja zadnego praktycznego zastosowania? czy one rowniez sa tylko jezykami nieistniejacych nauk? Tak poeta (tłumacz, pisarz) bawi się słowami układając bzdurny wierszyk (ale z rymem, rytmem, intonacją), tak matematyk wymyśla tematy bez zastosowania Oczywiście, że w stwierdzeniu "matematyka to nie nauka tylko język wszystkich nauk" jest pewna przesada. Ale może zamiast lolować zastanowicie się przez chwilę co to właściwie jest matematyka. Bo przecież to nie tylko nauka o liczbach i operacjach na nich (algebra na poziomie podstawówki). Nie tylko rachunek prawdopodobieństwa i statystyka. Nie tylko całki i geometria bez których nie byłoby współczesnych inżynierów. Nie tylko matematyka dyskretna, bez której strach pomyśleć o programowaniu. Celem matematyki nie jest przecież odkrycie ile to jest 2+2, tylko dostarczenie narzędzi do formalnego, powtarzalnego i weryfikowalnego wnioskowania na temat wyniku. I dowolnych innych wyników. Wszystko jedno, czy to obliczenia kaloryczności grama fruktozy, szansy wygranej w totka, analiza analogii pomiędzy teoriami naukowymi (teoria kategorii) czy też intelektualna zabawa nieeuklidesową geometrią. Dla mnie coś, co skupia się na umożliwianiu opisu różnych (dowolnych?) zjawisk nie ingerując w ich sedno, a zajmując się tylko poprawnością, powtarzalnością i estetyką opisu, to jest właśnie język |
Pyśka16, masz tutaj pojedyncze fragmenty z których możesz sklecić całość Mitologia to przede wszystkim zbiór opowieści o człowieku, nawet jeśli bohaterami są bogowie czy herosi. Pod płaszczykiem fantastycznych historii, mitologia niesie niezliczone motywy, idee oraz wzorce postępowania. Jeśli chodzi o dzieła literackie powstałe względnie niedawno, to największy wpływ miała mitologia na poezję. Znany jest posąg zwany "Nike z Samotraki" - pozbawiony głowy i ramion. Ten posąg poetka Maria Pawlikowska - Jasnorzewska porównuje do uczucia miłości. Nike urasta tu do rangi symbolu ślepej miłości podążającej za ukochanym, ale nie mogącej go uchwycić. Stanisław Grochowisk w wierszu "Ikar" rozważa stosunek mitologii do rzeczywistości. Zestawia Ikara wznoszącego się w niebo z pochylającą się do balii kobietą. Kolejny wiersz - "Wciąż o Ikarach głoszą" Ernesta Brylla porusza temat oceny Dedala i Ikara. Sądzi, że nie warto narażać życia w pogoni za ideami oraz gestami efektownymi, choć pozbawionymi sensu. Staje natomiast po stronie Dedala, który kierował się rozsądkiem i doleciał do celu. Literatura polska chętnie sięga do mitu o Nike co ma uzasadnienie w naszej dramatycznej historii, pomaga uzasadnić heroizm, tragizm. Bardzo popularny w literaturze. "Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki O miłości nieuciszona Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim Wyciągając odcięte ramiona (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Nike") Wiersz ten znajduje się w tomiku "Pocałunki" z 1926 r., ma typową dla całego tomiku formę czterowiersza. Poetkę zainspirowała nie mityczna Nike, ale okaleczona, ekspresyjna rzeźba. Motyw Nike posłużył poetce do ukazania miłości. Rzecz oryginalna: u poetów wcześniejszych barokowych, renesansowych miłość była reprezentowana przez Wenus, amorka - Kupidyna. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska patrząc z dystansem na sprawy uczuć osiąga nowy efekt porównując miłość do kalekiej rzeźby. Miłość jest jak okaleczona rzeźba. Wiersz ukazuje tragizm zranionej miłości. Motyw Nike staje się pretekstem do refleksyjnego liryku o miłości. Zarazem następuje odwrócenie topos (wzorzec) - bogini zwycięstwa jest w tym wierszu boginią osobistej klęski, a nie boginią zwycięstwa. Można powiedzieć, że kobiecie współczesnej wydaje się być bardziej właściwą patronką miłości - Nike z Samotraki niż zbanalizowana przez literaturę Wenus. Poza tym poszukaj pod hasłami; "Wpływ mitologii na poezję" "Maria Pawlikowska Jasnorzewska mitologia" "Maria Pawlikowska Jasnorzewska antyk" "Nitka Ariadny analiza i interpretacja" "Dla Minotaura analiza i interpretacja" I tym śladem dalej |
Witam i pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów. Proponujac nowy temat do dyskusji pragnąłbym od razu zastrzec, ze moja wiedza o twórczości rosyjskich bardów jest dziurawa, niczym szwajcarski ser (może bardziej - jego polska podróbka) a i znajomość języka rosyjskiego predystynuje mnie bardziej do rozmów o pogodzie ze spotkanymi na syberyjskim szlaku przeróżnymi typami, niż do uczonych analiz. Ale mimo wszystko uważam, że warto zadać sobie trochę trudu, by poznać Galicza. Mam nadzieję, ze nie jestem w tym przekonaniu odosobniony. Żył w latach 1918-1977. Dysydent Władimir Bukowski nazwał go współczesnym rosyjskim Homerem, Bułat Okudżawa - największym rosyjskim bardem. Badacze określali jego pieśniarską twórczość jako "encyklopedię dwudziestowiecznego totalitaryzmu". Swoją przygodę z rosyjską "pieśnią autorską" (takim własnie mianem określa się w Rosji to, co my nazywamy twórczością bardowską) rozpoczął dobrze po czterdziestce. Przedtem znany był w ZSRR jako ceniony i popierany przez władze aktor, reżyser teatralny i filmowy, autor scenariuszy filmowych i sztuk teatralnych oraz jako autor młodzieżowych piosenek. Za swoją decyzję o wyborze nowej artystycznej drogi zapłacił cenę najwyższą. Wpierw były to represje, potem wygnanie, a w końcu śmierć, najprawdopodobniej z ręki "strażników systemu"(Paryż 1977). Niesprawdzona, acz uporczywa plotka głosi, że koncertującemu w dniu jego śmierci w Paryżu Wysockiemu dostarczono na scenę karteczkę z wiadomością o śmierci Galicza. Wysocki nie podzielił się tą informacją ze swym audytorium... Jedyny oficjalny występ Galicza - barda w Związku Radzieckim miał miejsce w roku 1968 roku na festiwalu "Bard - 68" w Nowosybirsku, kiedy to korpulentny i łysiejący pięćdziesięciolatek zdeklasował wręcz młodszych przeciętnie o ćwierć wieku wykonawców(wśród nich wielu znanych dziś bardów), podbił serca słuchaczy i jurorów, zdobywając bezapelacyjnie pierwsze miejsce. Jego wykonania pieśni poświęconej pamięci Borysa Pasternaka kilkutysięczna publiczność wysłuchała na stojąco... A po miesiącu przyszedł oficjalny, urzędowy zakaz występów. Ale i tak pieśni Galicza znało, słuchało i śpiewało wielu. Tak w łagrach, jak i w środowiskach uniwersyteckich. O twórczosci Galicza najlepiej rozmawiać odnosząc się do konkretnych tekstów. Uderza w nich dbałość o artystyczny kształ utworu (to najczęściej poezja bardzo wysokiego lotu), możliwość odbioru na wielu poziomach, bogactwo odniesień do tradycji i do folkloru. Warstwa muzyczna tych pieśni posiada niewiele mniej znaczeń, niz same słowa. Być może stąd bierze się przekonanie, że Galicz dla nie-Rosjanina po prostu nieczytelny. Uważam, ze w tym stwierdzeniu tkwi wiele przesady. Może więc spróbujemy? |
Cóż za poświęcenie Panie Kfiatek, ja również jestem pod wrażeniem; prawdziwe mistrzostwo wywoływania emocjonalnego konfliktu stoi u podstaw Twego komentarza, do prawdy nie wiem jak się zachować; ciągnięcie łaszka w dobrym tonie...
Tekst ten musi być jałowy, ponieważ oddaje dokładnie taki klimat-dłużyznę wieczornym popołudniem; nie warto też węszyć za przemytem podskórnych treści, nie ma ich bo ich nie było tego wieczoru. Nie zawsze opisujemy swoje wzniosłe stany, fiubździu takie tam... powiedziałeś kura domowa, trafione, o to chodziło tego dnia o znużenie, zużycie, bezsens i o mnie - kurę domową w pewnej swojej części. (a jeśli osiągnąłeś już stabilizację uczuciową i wiesz kim jesteś to nie zrozumiesz, co znaczy możliwość zmian, ciągłych zmian nawet w prostych sprawach, ale dobra, nie będę gderać) "Podmiotka" nie stara się tu zaszokować odbiorcy swoją postawą.
tutaj wyjaśniasz po kolei co autor(ka) wiersza miała na myśli więc chciałam wyjaśniać po kolei ,ale zostawiam, rozbawiłeś mnie Wiersz ten jest pewnego rodzaju fuzją, gdzie peelka (jak to się
Cóż, 35 kresek, umarłabym nie wiedząc, ile ich było a Ty mnie oświeciłeś, dzięki Ci , dzięki! ktoś mi kiedyś zwrócił na to uwagę, od tego czasu nie liczę swoich kresek,
Zrobiłeś ze mnie kurę, dobrze, w tym wierszu chcę TĘ CZĘŚĆ swojej roli zaakceptować i rzeczywiście, należy mi się za to ( chociażby ) szacunek. basia
Chyba masz nadzieję, że takowe się odezwą i chciałabym zobaczyć,jak zapędzasz piękną kobietę do sterty brudnych garów, chciałabym...
|
Temat:poeci? Grupy dyskusyjne:pl.hum.poezja Data:1998/05/08 gdy noc, gdy dzień nie zaczynać od łez =============================== Dziś wiersz wyjątkowy - proszę, spójrzcie na datę (notabene, Kano: czy nie Asasello: Dzielo byłoby wybitne gdyby nie kardynalny błąd w wyrazie: hehheheheheh. Tomaszek: Intryguje subtelna aluzja zawarta w słowie "qauke", pełniącego tu podwójną Kasiakam: Twoja analiza wskazuje wprawdzie na niezwykłą znajomość wszelkiego tworzywa Smayle: Zupełnie się nie zgadzam. Wiersz ma wymowę uniwersalną. Osobiście podziwiam utwór za doskonałe umiejscowienie Chociaż zaraz... A co z paradygmatem równości i wzajemnej tolerancji??? ========================================== Takie to były gry i zabawy tamtej wiosny. Można powiedzieć wiele złego o Tomaszek |
Zadziwiająca zdolność podsumowania 132 ocen Urszuli jednym krytycznym zdaniem, które opiera się na stwierdzeniu, że "w wierszu należy najpierw odnaleźć jego oś, jego wnętrze." Dalsza krytyka sprowadza się do przytoczenia dwóch komentarzy i skwitowaniu "Takich idiotyzmów nie wypisuje uważny Czytelnik. Uważny czytelnik poszukałby Potem Miłosz:
Znowu wspaniała zdolność uogólnienia: "żenujaco niski poziom -absolutne dno i arogancja -głębokie i trafne refleksje".
jurorów. Snując analogie: niewygórowanym żądaniem jest oczekiwanie od uczestników
Ależ Graal z tego co mi wiadomo nie ma do nas (reszty jurorów) pretensji; Graal podziękował nawet za zaproszenie do jurorowania: "Bardzo dziękuję za zaproszenie do jurorowania. - i dalej - I za okazję do tej konstatacji na temat kondycji poezji współczesnej dziękuję szczególnie", więc nie trzeba mu wkładać w usta własnych żalów. I na koniec zdanie z REGULAMINU: "Etap 2. Jurorzy niejednokrotnie pisali więcej niż byli do tego zobligowani Pozdrawiam, |
bee
(...)
Doskonałe analizy formalne robiła tu Grażyna (Leśniak). Nie dość, że jako polonistka dysponowała potrzebnym instrumentarium, to jeszcze jej się naprawdę chciało (do czasu :(). Kasiakam pisała (i czasami, choć rzadko, nadal pisze) przepiękne komentarze. Właściwie były/są to dialogi z wierszami. A ja lubiłam do swoich ulubionych wierszy dopisywać swoje interpretacje. W ankiecie Kano było pytanie o ulubione wiersze, ale ograniczyłam się do wymienienia ulubionych autorów. Za to teraz, przy okazji pracy Kano o liście wyślę Wam kilka takich - moich osobistych - przykładów.
postów. php ma naprawdę piękną historię. Archiwum to prawdziwa kopalnia
Bardzo wiele można się nauczyć z komentarzy do wierszy. Do tych dobrych i do tych gorszych. Tym bardziej, że każdy z komentujących ma swoją własną optykę. Wzmianki o tym brakuje mi w tekście Kano. A to bardzo ważna rola php.
Wychodzi z tekstu Kano :). Każdy ma swoje postrzeganie świata (w tym grupa jawi mu się jako "miejsce do wynurzeń dla niedowartościowanych ludzi, którzy oczekują na słowa uznania za swoje wypociny, nic w zamian nie dając", choć na szczęście dodaje, że to może trochę niesprawiedliwy obraz ;). Każdy ma prawo do swojego spojrzenia, to jasne. Każdy z nas tu Kano jest bardzo ciekawym przyczynkiem do zastanowienia się nad fenomenem grupy (i Usenetu w ogóle). Mam sporo uwag do jego tekstu, ale muszę poczekać do wieczora, kiedy to będę mogła się skupić i na tekście wzmianki o konkursach, zabawach na limeryki (a także moskaliki, pehapiki...), o dyskusjach na temat klasyki poetyckiej (a bywały, bywały takie, tu Kano się myli, pisząc, że grupa zajmowała się tylko tym, co współczesnej. Były dyskusje o poetach nagradzanych Nike i Paszportami Polityki... Było też wiele dyskusji na temat tłumaczeń poezji światowej. I prób tłumaczeń. Że wspomnę wiersze przysyłane przez Jeremiego Wonago, przez Włodka H., Tomaszka i innych (mnie też się zdarzało).
Ale nie to było zazwyczaj przyczyną faktycznie zażartych niekiedy kłótni. Zwykle "nowi" nie zabierali nawet głosu w takich "dysputach" seniorów. Bo by im się tylko oberwało ;). Do fenomenu kłótni w Usenecie wrócę jeszcze, bo to ciekawy temat :). I to nieprawda, że nowych a priori nie przyjmowało się chętnie. Często uwagi były naprawdę życzliwe. Choć zdarzały się i nieuzasadnione napady. Tak było na przykład, gdy pojawiła się Vanda. Fenomen "reprymend", to kolejny ciekawy rozdział internetowej psychologii.
Rzecz w tym, że te metafory są przedobrzone. Pozdrawiam :) e. |
tendencja do odrzucania rygorow i zasad widoczna jest wszedzie nie tylko w poezji. dlaczego? zasady sa tworzone by wyznaczyc sposob wlasciwego postepowania w okreslonych warunkach. kiedy warunki sie zmieniaja nadchodzi zmierzch zasad (ktore moga jeszcze troche pokutowac na zasadzie bezwladnosci w postaci kanonow ) poezja wywodzi sie od liryki i pierwotnie miala bardzo daleko mi oczywiscie do stwierdzenia, ze wiersz wolny a ze sztuka pisania utworow o pelnym brzmieniu ginie... t.nieczynska Niegdyś poeci
Sent via Deja.com http://www.deja.com/ Share what you know. Learn what you don't. |
Treść tego wiersza niespecjalnie mi się podoba, być może zresztą wcale jej nie rozumiem, bo też niespecjalnie mi zależy na rozumieniu czegoś "na siłę". Mam jednak kilka uwag co do formy. Wielu poetów minionego wieku, ba, minionego tysiąclecia, używało konstrukcji gramatycznych : X Y Z gdzie X jest przymiotnikiem, jakieś coś czegoś (wzgl. jakieś coś kogoś, jakiś ktoś czegoś lub jakiś ktoś kogoś). Na przykład : - tłumne armie reguły i tak dalej. Czasami obie przydawki pełnią względem rzeczownika Y O.C. |
Na marginesie. Ponoć rozważana jest możliwość wprowadzenia obowiązkowych zajęć z retoryki na wszystkich kierunkach humanistycznych. I wcale nie wynika to z troski o poezję. Duch czasu. Istnieje jednak szansa, że fakt ten da się dla sprawy literatury wyzyskać.
Właśnie. Nastawienie na sam język, na to, co dzieje się wśród czarnych znaków nakreślonych na białej karcie - oto, czym różni się wiersz od menu w podrzędnej restauracji (niektórzy nawet twierdzą, że tylko tym). Tę świadomość powinien posiąść nie tylko czytelnik, ale i autor. Antropocentryzm literacki przechodzi w tekstocentryzm i współczesna humanistyka stara się ten postępujący proces zauważać.
Poezjowania nauczyć się nie można, ale pisania wierszy - owszem. W każdym bądź razie nie uważam, żeby to było niemożliwe. Mam nawet wrażenie, że jeśli autorowi nie uda się tych dwóch spraw oddzielić, droga twórcza zamienia się w dreptanie w miejscu.
Pozdrawiam, Telik. |
Nie będę się rozpisywał na temat filozofii Kołakowskeigo, bo to jest pewnie Jedno jest pewne, kiedyś to było umiłowanie mądrości, ale wtedy, kiedy to było, nie było bezpiecznie, mam na mysli ostracyzm, który był wtedy o wiele dotkliwszy, zadawać takie pytania jak :czym jest ten świat, jaka jest natura bytu? Współcześnie zaś, mam takie nieodparte wrażenie, że filozofią zajmują się ci, którzy albo nie zostali dobrymi(znakomitymi) matematykami, ani nie dostali Nobla z fizyki, bo dzisiaj , cóż to za sztuka powtarzać n-ty raz za kimś: Kto stworzył Boga? Co było przed Big Bangiem itp. To już lepiej zabawić się w poetę, co poniektórzy tu na grupie realizują, i dobrze, bo każdy poeta filozofem jest. Zdrowia Kowdlar
|